„Trochę się bałam”. Marianna Schreiber znów zabiega o uwagę. Co tym razem?

Marianna Schreiber nie pozwala o sobie zapomnieć. Między działalnością społeczną a sportowymi wyzwaniami znalazła chwilę na coś bardziej osobistego. Tym razem postawiła na subtelną, ale zauważalną zmianę, którą od razu pokazała swoim obserwatorom.

2 minut czytania
Powrót na niezalezna.pl

W świecie, gdzie każdy dzień przynosi nowy temat, Marianna Schreiber zdaje się poruszać z wyjątkową swobodą. Raz angażuje się w sprawy społeczne – szczególnie te dotyczące zwierząt i interwencji w tzw. patoschroniskach – innym razem kieruje uwagę w stronę sportu, regularnie pojawiając się w kontekście walk MMA.

Ta wielowątkowość ma w sobie coś z konsekwentnie budowanej narracji. Schreiber nie zamyka się w jednej roli, raczej płynnie przechodzi między kolejnymi odsłonami swojej aktywności, dbając o to, by każda z nich była zauważona.

Marianna całuje się z Czarneckim. Na wszystko patrzył Korczarowski [WIDEO]
Podczas konferencji Prime MMA doszło do sytuacji, której chyba nikt się nie spodziewał. Marianna Schreiber i Przemysław Czarnecki ogłosili, że... wrócili do siebie. Para pokusiła się nawet o buziaka na wizji, a wszystkiemu przyglądał się Piotr Korczarowski. Nadążacie?

Tym razem postawiła na bardziej osobisty akcent. W czwartek opublikowała relację ze studia piercingu, pokazując moment tuż po zabiegu. Zdjęcie w lustrze, naturalne światło i brak przesadnej stylizacji – całość utrzymana w charakterystycznym dla niej, bezpośrednim tonie.

Chwilę później pojawiło się zbliżenie na nowy kolczyk w pępku. Krótki komentarz

– „Trochę się bałam, ale mega wygląda”

– dopełnił przekaz, który nie potrzebował długich wyjaśnień.

Korczarowski chciał zabić człowieka? Ostra odpowiedź do Marianny: “Ty załgana dz*wko”
Kolejny odcinek perypetii w relacji Marianny Schreiber z jej obecnym i byłym mężczyzną. Podczas rozmowy przed kolejną galą Prime MMA doszło do ostrej wymiany zdań między celebrytką a Piotrem Korczarowskim. Marianna zarzuciła swojemu ex, że chciał zabić człowieka, a w odpowiedzi usłyszała że jest... “załganą dz*wką”.

To kolejny przykład tego, jak celebrytka buduje relację z obserwatorami. Zmiany wizerunkowe przeplatają się tu z codziennością, tworząc opowieść, która – choć fragmentaryczna – pozostaje spójna.

A sam kolczyk? Oceńcie:

Obserwuj nas w Google News

Bądź na bieżąco z najważniejszymi wiadomościami

Obserwuj

Dołącz do dyskusji!

Podziel się swoją opinią o artykule

💬 Zobacz komentarze