Ten sam "Biszkopt", który groził śmiercią dziennikarzowi Republiki, dowoził pizzę Sikorskiemu

W polskich służbach specjalnych nie brakuje skandalicznych postaci, ale niewielu może „pochwalić się” tak zaskakującą ścieżką kariery jak Wojciech B., znany jako „Biszkopt”.

3 minut czytania
Ten sam "Biszkopt", który groził śmiercią dziennikarzowi Republiki, dowoził pizzę Sikorskiemu
← Powrót na niezalezna.pl
Ten sam "Biszkopt", który groził śmiercią dziennikarzowi Republiki, dowoził pizzę Sikorskiemu

To właśnie Wojciech B., pseudonim "Biszkopt" groził śmiercią dziennikarzowi TV Republika, Piotrowi Nisztorowi. Sprawę ujawniła stacja telewizyjna, a szeroko opisał portal niezalezna.pl.

SZOK! „Biszkopt” chciał zamordować psy Piotra Nisztora [ZDJĘCIA]
To już nie jest zwykła afera. W ujawnionych nagraniach były ochroniarz Sikorskiego, znany jako „Biszkopt”, miał mówić nie tylko o zemście na dziennikarzu Piotrze Nisztorze, ale również o… jego dwóch buldożkach francuskich. Internauci nie kryją szoku: „jakim trzeba być człowiekiem, by planować atak na bezbronne zwierzęta” i podkreślają, że takie zachowanie jest „typowo mafijne”.

Z nagrań ujawnionych przez Telewizję Republika wynika, że Wojciech B. w prywatnych rozmowach snuł makabryczne wizje zemsty na Piotrze Nisztorze. Dziennikarz wcześniej opisywał jego niejasne kontakty, m.in. . z ludźmi powiązanymi z handlem bronią. To wystarczyło, by „Biszkopt” wpadł w szał.

Na nagraniach słychać, jak funkcjonariusz mówi m.in:

Ja mu nogi połamię batonem i tyle
Poleży trochę, żeby ucichło… A potem ropą poleję
Rozjadę mu psy
Ciało zmieści się w lodówce

Jak się jednak okazuje, "Biszkopt" w przeszłości już "zasłynął" z jednej niezwykle skandalicznej akcji. I za jej sprawą też trafił do mediów. Jak zdradza nasz informator, to właśnie on jest na zdjęciach, które 12 lat temu opublikował dziennik "Fakt".

SZOK! Ochroniarz Sikorskiego mówił o torturach i zabiciu dziennikarza!
Telewizja Republika ujawniła nagranie, na którym funkcjonariusz SOP, podpułkownik Wojciech B., ps. „Biszkopt”, odpowiedzialny za ochronę Radosława Sikorskiego, mówi o torturowaniu i zabiciu dziennikarza Piotra Nisztora. Padają słowa o łamaniu nóg, przetrzymywaniu w garażu, polaniu ropą i podpaleniu.

Co na nich jest? Bulwersująca sytuacja, podczas której funkcjonariusze Biura Ochrony Rządu zostali wykorzystani przez ówczesnego szefa MSZ Radka Sikorskiego do... przywiezienia pizzy do jego pałacu w Chobielinie, nieopodal Bydgoszczy.

Tak, to nie żart. W 2014 roku Fakt opublikował zdjęcia i relację, z której wynikało, że funkcjonariusz BOR-u, zamiast zajmować się ochroną VIP‑a, miał pełnić rolę dostawcy jedzenia. Gazeta opisywała, że zamówienie zostało odebrane przez funkcjonariusza, który następnie wniósł pizzę do pałacowych wnętrz.

Obserwuj nas w Google News

Bądź na bieżąco z najważniejszymi wiadomościami

Obserwuj

Dołącz do dyskusji!

Podziel się swoją opinią o artykule

💬 Zobacz komentarze