Tajemnica nieobecności Anny Lewandowskiej. Robert w końcu zabrał głos

Gdy Robert Lewandowski był prezentowany jako nowy zawodnik Chicago Fire, jego żona Anna… bawiła się na koncercie Bad Bunny’ego w Warszawie. Internet zawrzał, a krytyka spadła na trenerkę jak lawina. Wtedy Lewandowski zabrał głos i jednym komentarzem uciszył hejterów oraz pokazał, jak wygląda prawdziwe wsparcie w związku. 

3 minut czytania
Tajemnica nieobecności Anny Lewandowskiej. Robert w końcu zabrał głos
← Powrót na niezalezna.pl
Tajemnica nieobecności Anny Lewandowskiej. Robert w końcu zabrał głos

Burza w sieci: Lewy w Chicago, Anna na koncercie

W sieci wybuchła dyskusja, gdy okazało się, że Anna Lewandowska nie poleciała z mężem do USA na jego pierwsze dni w Chicago Fire. Podczas gdy Robert trenował z nową drużyną, Anna relacjonowała swój udział w koncercie Bad Bunny’ego na PGE Narodowym. Tańczyła pod sceną, w loży, a później wracała przez Most Poniatowskiego w rytm muzyki. 

Dla części internautów było to „niewłaściwe”, „nielojalne”, a nawet „nieprofesjonalne”. Komentarze szybko przybrały formę hejtu. 

Tak Anna wywijała na koncercie Bad Bunny’ego. Kto obmacuje żonę Lewandowskiego? WIDEO
Anna Lewandowska bawiła się na koncercie artysty w Warszawie, publikując relacje w mediach społecznościowych. W tym samym czasie Robert Lewandowski przebywał w Stanach Zjednoczonych, gdzie rozgrywał swój pierwszy mecz po transferze do Chicago Fire. To zestawienie wydarzeń wywołało falę komentarzy w internecie. Na jednym z nagrań widać, jak Anna podczas tańca obejmowana jest przez dziennikarza muzycznego - Jankesa. To też nie umknęło uwadze internautów.

Anna reaguje po swojemu: wsparcie od fanek zamiast tłumaczeń

Zamiast wdawać się w dyskusje, Anna Lewandowska udostępniła wiadomości od obserwatorek, które broniły jej decyzji. Podkreślały, że dorosły, doświadczony sportowiec nie potrzebuje „odprowadzania do pracy”, a żona ma prawo do własnych planów i obowiązków. 

To był jasny sygnał: widzi krytykę, ale nie zamierza jej podsycać.

Lewandowski ucina temat jednym komentarzem

Najmocniejsza odpowiedź przyszła jednak od Roberta. Pod postem żony napisał:

„Spokojnie, moja największa fanka kibicuje mi z każdego miejsca na ziemi — czasem z trybun, czasem przed telewizorem w drodze na koncert, bo sama ma mnóstwo pracy. Dumny z niej jak zawsze! Wytańczyłaś się za nas dwoje!” 
Czuły moment Rzeźniczaka z córką trafił do sieci. Komentarze mówią wszystko
Jakub Rzeźniczak pokazał na swoich socialach krótką, domową scenę, która od razu złapała ludzi za serce. Zero pozowania, zero wielkich deklaracji, po prostu tata i córka w łazience, tuż po kąpieli. Mała owinięta w ręcznik, on suszy jej włosy, a całość ma ten spokojny, ciepły klimat, który każdy rodzic zna aż za dobrze.

Ten komentarz natychmiast stał się viralem.

Media podkreślały, że Lewandowski pokazał klasę, dojrzałość i pełne wsparcie dla żony i zamiast nakręcać konflikt, po prostu go zakończył. 

Obserwuj nas w Google News

Bądź na bieżąco z najważniejszymi wiadomościami

Obserwuj

Dołącz do dyskusji!

Podziel się swoją opinią o artykule

💬 Zobacz komentarze