Skandal po śmierci syna słynnej aktorki. Mężczyzna był pod wpływem, gdy trafił do ośrodka

Śmierć syna Cindy Crawford wywołała kolejną falę pytań. Presley Gerber trafił do luksusowego ośrodka w Santa Monica zaledwie kilka godzin przed śmiercią. Teraz wychodzą na jaw szokujące szczegóły dotyczące jego przyjęcia. 27-latek miał być pod wpływem już w momencie pojawienia się w placówce, a osoba odpowiedzialna za wpuszczenie go do ośrodka została zwolniona.

3 minut czytania
Skandal po śmierci syna słynnej aktorki. Mężczyzna był pod wpływem, gdy trafił do ośrodka
Zmarły syn Cindy Crawford | fot. Instagram
← Powrót na niezalezna.pl
Skandal po śmierci syna słynnej aktorki. Mężczyzna był pod wpływem, gdy trafił do ośrodka

Problemy zaczęły się, gdy był nastolatkiem

Presley Gerber przez lata zmagał się z uzależnieniem. Jego siostra Kaia mówiła o około dekadzie walki brata z narkotykami. Sam Presley również otwarcie mówił o swoich problemach z uzależnieniem i zdrowiem psychicznym, m.in. w podcaście w 2023 roku.

Syn Cindy Crawford jest narkomanem. Siostra: „Nie da się wszystkiego ukryć przed światem”
Presley Gerber, syn Cindy Crawford i Rande Gerbera, od lat mierzy się z uzależnieniem od narkotyków. O jego drodze do trzeźwości opowiedziała siostra, Kaia Gerber, w wywiadzie dla „Vogue’a”.

Rodzina próbowała mu pomóc. Cindy Crawford i Rande Gerber organizowali dla syna terapię, pobyty w ośrodkach oraz pomoc trzeźwych opiekunów. Presley miał też okresy trzeźwości, jednak ostatni rok jego życia miał być wyjątkowo trudny.

W 2025 roku mówił o kolejnych próbach wyjścia z uzależnienia, w tym o terapii ibogainą w Meksyku. Publicznie opowiadał również o swoich problemach psychicznych i leczeniu.

„Miał być pod wpływem, a mimo to go przyjęli”

Według TMZ syn aktorki miał pojawić się w Resolutions Living pod wpływem substancji. Co więcej, osoba z jego zespołu trzeźwości miała wcześniej poinformować placówkę o jego stanie. Mimo tego 27-latek został przyjęty.

Nie żyje syn Cindy Crawford. Presley Gerber miał 27 lat
To wiadomość, która wstrząsnęła światem mody i show-biznesu. Presley Gerber, jedyny syn supermodelki Cindy Crawford i biznesmena Rande’a Gerbera, zmarł w niedzielę, 20 września, w wieku 27 lat. Młody model od lat otwarcie mówił o swojej walce z uzależnieniem i problemami psychicznymi.

Kilka godzin później doszło do tragedii. Presley został znaleziony nieprzytomny następnego ranka. Policja bada okoliczności jego śmierci oraz to, skąd pochodziły substancje, które przyjął. Oficjalna przyczyna zgonu wymagała wyników toksykologii.

Kto zdecydował, że może zostać w ośrodku?

Po śmierci Presleya cała uwaga mediów skupiła się na tym, dlaczego został przyjęty do placówki mimo informacji o jego stanie. TMZ podało, że dyrektor odpowiedzialny za przyjęcia został zwolniony dyscyplinarnie. Właściciel ośrodka nie odpowiedział natomiast na pytania dotyczące decyzji o przyjęciu 27-latka.

Najbardziej niepokojące pozostają ostatnie godziny życia Presleya. Trafił do miejsca, które miało pomóc mu zachować trzeźwość, a niedługo później został znaleziony nieprzytomny. Śledczy nadal ustalają, co dokładnie wydarzyło się w placówce i skąd pochodziły substancje, które przyjął.

„Narkotyki były wszędzie”. Wstrząsające doniesienia z ośrodka, w którym zmarł syn Cindy Crawford
Śmierć Presleya Gerbera wstrząsnęła światem. Teraz pojawiają się nowe informacje dotyczące luksusowego ośrodka odwykowego w Santa Monica, w którym 27-latek spędził ostatnie godziny życia. Były pacjent placówki twierdzi, że dostęp do narkotyków miał być tam zaskakująco łatwy.

Na tym etapie nie ma podstaw, by przypisywać ośrodkowi odpowiedzialność za jego śmierć. Sprawa pozostaje jednak przedmiotem policyjnego śledztwa, a kolejne ustalenia mogą rzucić więcej światła na to, co wydarzyło się podczas ostatnich godzin Presleya.

Obserwuj nas w Google News

Bądź na bieżąco z najważniejszymi wiadomościami

Obserwuj

Dołącz do dyskusji!

Podziel się swoją opinią o artykule

💬 Zobacz komentarze