Rok od historycznej misji. Sławosz Uznański-Wiśniewski zdradza, o czym dziś marzy

Dokładnie rok temu Sławosz Uznański-Wiśniewski rozpoczął historyczną misję na Międzynarodową Stację Kosmiczną. Dziś pierwszy polski astronauta wraca pamięcią do tamtych chwil, opowiada o emocjach towarzyszących startowi, niezwykłym widoku Ziemi i planach związanych z rozwojem polskiego sektora kosmicznego.

6 minut czytania
Rok od historycznej misji. Sławosz Uznański-Wiśniewski zdradza, o czym dziś marzy
← Powrót na niezalezna.pl
Rok od historycznej misji. Sławosz Uznański-Wiśniewski zdradza, o czym dziś marzy

25 czerwca mija pierwsza rocznica startu misji IGNIS, dzięki której Sławosz Uznański-Wiśniewski zapisał się w historii jako pierwszy polski astronauta, który poleciał na Międzynarodową Stację Kosmiczną. Choć od tamtych wydarzeń minęło już dwanaście miesięcy, przyznaje, że wspomnienia są wciąż niezwykle żywe.

– Tych emocji jest bardzo dużo, natomiast wszystkie je trochę pamiętam, jakby to było wczoraj

– powiedział w rozmowie z PAP.

Dorota R. zabrała głos, prokuratura reaguje. Padły nowe wyjaśnienia
Po skierowaniu aktu oskarżenia do sądu Dorota R. opublikowała obszerne oświadczenie, w którym przekonywała, że przez lata niesłusznie zabezpieczono jej majątek i stawiano wobec niej nieprawdziwe tezy. Na jej słowa odpowiedział rzecznik Prokuratury Okręgowej w Warszawie.

Jak wspomina, największe emocje pojawiły się jeszcze przed startem rakiety, kiedy żegnał się z rodziną. Później przyszły kolejne etapy misji – sam start, wejście w stan nieważkości i pierwsze chwile na orbicie.

Jednym z najbardziej poruszających momentów okazało się spojrzenie na Ziemię z pokładu Międzynarodowej Stacji Kosmicznej.

– I to ten moment, kiedy zobaczyłem całą naszą planetę; ten horyzont 360 stopni dookoła, gdzie i misja, i to miejsce, w którym się znajdowaliśmy na pokładzie Międzynarodowej Stacji Kosmicznej, stały się takie namacalne; to urzeczywistniło ten moment dla mnie

– wspomina astronauta.

40 lat razem i wciąż zakochani. Małgorzata Pieczyńska o tym, co naprawdę liczy się w związku
Od ponad 40 lat tworzy szczęśliwy związek z Gabrielem Wróblewskim, dzieli życie między Polskę i Szwecję, a od niedawna z dumą odnajduje się także w roli babci. Małgorzata Pieczyńska opowiedziała, co jej zdaniem sprawia, że miłość z upływem lat nie słabnie, lecz staje się jeszcze silniejsza.

To właśnie ten obraz najczęściej wraca do niego po zakończeniu misji.

– Widok Ziemi jest niesamowity. Dla mnie był bardzo zaskakujący. Starałem się sobie nie wyobrażać tego widoku, ani moich emocji wcześniej. Starałem się być obecny i przeżyć te emocje właśnie wtedy, po raz pierwszy, kiedy jestem w stanie spojrzeć na Ziemię

– dodał.

Jacek Kret o muzycznej pasji i niezwykłym pomyśle zespołu. “To był strzał w dziesiątkę”
Dwie dekady na scenie, festiwalowe występy i kolejne koncerty w kalendarzu. Poparzeni Kawą Trzy nie zwalniają tempa, a jubileusz 20-lecia świętują w wyjątkowy sposób. Jacek Kret opowiada nie tylko o miłości do muzyki, ale także o nietypowym gadżecie, który stał się wizytówką zespołu.

Astronauta przyznał również, że pobyt w kosmosie pozostawia ślad w organizmie. Mimo intensywnych przygotowań nie spodziewał się, jak mocno stan nieważkości wpłynie na jego ciało.

– Dzisiaj nie odczuwam żadnych efektów ubocznych misji kosmicznej. Natomiast te pierwsze godziny były dla mnie dość zaskakujące. Wiedziałem, że moje mięśnie osłabną. Zdawałem sobie sprawę, że grawitacja silnie oddziałuje na nasze ciało, ale nie spodziewałem się aż tak dużego efektu

– wyjaśnił.

Gwiazda Republiki ujawnia prawdę o Hannie Lis. “Umocniła wyśmiewanie się ze mnie”
Gwiazda TV Republika po latach zdecydowała się ujawnić kulisy swojej największej telewizyjnej wpadki podczas programu na żywo. Choć błąd językowy wydarzył się w stresie, po latach został bezwzględnie wykorzystany do medialnego linczu. Oliwy do ognia dolała Hanna Lis, która publicznie drwiła z młodszej koleżanki.

Uznański-Wiśniewski uważa, że misja IGNIS może stać się impulsem do dalszego rozwoju polskich technologii kosmicznych. Jego zdaniem to dopiero początek drogi.

– Mam nadzieję, że będziemy je w odpowiedni sposób wykorzystywali, żeby za 5 czy za 10 lat być w zupełnie innym miejscu; bo nadal uważam, że to zdanie, którego dosyć często używałem przed misją, jest aktualne – że to jest dopiero początek, początek rozwoju technologii kosmicznych w Polsce

– podkreślił.

Kolejna gwiazda odchodzi z TVN. Idzie “na swoje”
W korytarzach na Wiertniczej zrobiło się gorąco. Zaledwie po niespełna dwóch latach od głośnego transferu, Maciej Dowbor niespodziewanie ogłosił rozstanie z „Dzień Dobry TVN”. Wygląda na to, że praca w korporacyjnym formacie przegrała z niezależnością. Dziennikarz oficjalnie potwierdził, że rzuca telewizyjny etat, by w pełni skupić się na własnym, rodzinnym biznesie, który rozwija wspólnie z żoną. Szefostwo śniadaniówki ma teraz twardy orzech do zgryzienia.

Wspominając pobyt na ISS, nie zabrakło również lżejszych akcentów. Astronauta przyznał, że sporym wyzwaniem było nauczenie się poruszania w stanie nieważkości, a codzienne czynności wyglądały zupełnie inaczej niż na Ziemi.

– Zabawne jest jedzenie w stanie nieważności, gdzie można jeść w każdej orientacji

– powiedział z uśmiechem.

Wrak człowieka w rządzie Tuska. Przerażające porównanie zdjęć, które dzieli dokładnie rok
Władza zużywa, ale w tym przypadku mówimy o prawdziwej fizycznej i wizerunkowej katastrofie. Zaledwie dwanaście miesięcy wystarczyło, by z twarzy ministra sprawiedliwości i prokuratora generalnego, Waldemara Żurka, zniknęła dawna pewność siebie. Zdjęcia nie kłamią. Czyżby realizowanie wytycznych Donalda Tuska i wprowadzanie siłowych porządków w wymiarze sprawiedliwości aż tak zrujnowało jego zdrowie?

Zapytany o kolejne marzenia po spełnieniu tego największego, odpowiedział krótko – chciałby jeszcze raz polecieć w kosmos. Liczy również, że doświadczenie zdobyte podczas misji będzie mógł wykorzystać w Polsce.

– Mam duże doświadczenie przede wszystkim w budowie technologii wdrożeniowych w przemyśle. Całe moje życie w ten sposób pracowałem i czekam na biorców tej wiedzy. Mam nadzieję, że będzie ich coraz więcej, a nasz sektor będzie coraz większy i mocniejszy na arenie europejskiej. Myślę, że nadal mamy dużą pracę do wykonania

– podsumował Sławosz Uznański-Wiśniewski.

Jest wierzący, ale syna nie ochrzcił. Tak Fabijański tłumaczy decyzję
Sebastian Fabijański otwarcie mówi o swojej wierze, ale w kwestii wychowania syna postawił na wolność wyboru. Aktor wyjaśnił, dlaczego nie zdecydował się na chrzest Bastiana i podkreślił, że najważniejsze jest dla niego, by syn sam podjął tę decyzję, kiedy będzie gotowy.

Obserwuj nas w Google News

Bądź na bieżąco z najważniejszymi wiadomościami

Obserwuj

Dołącz do dyskusji!

Podziel się swoją opinią o artykule

💬 Zobacz komentarze