Rekordowa hojność! 217 pacjentów „z serca” wpłaciło fundacji Grodzkiego po 10 tys. zł

Tomasz Grodzki zeznawał w sądzie w Szczecinie jako świadek w procesie korupcyjnym. Twierdzi, że ponad 200 pacjentów wpłaciło pieniądze na jego fundację całkowicie dobrowolnie i to akurat po równo 10 tysięcy złotych każdy.

2 minut czytania
Rekordowa hojność! 217 pacjentów „z serca” wpłaciło fundacji Grodzkiego po 10 tys. zł
Powrót na niezalezna.pl

Ale przypadek! Ponad 200 pacjentów szczecińskiego szpitala postanowiło, niezależnie od siebie, wesprzeć tę samą fundację. I to akurat tą samą, okrągłą kwotą — 10 tysięcy złotych. Tak przynajmniej twierdzi przed sądem senator Tomasz Grodzki, który zeznawał w Sądzie Okręgowym w Szczecinie jako świadek w toczącym się od 2024 roku procesie korupcyjnym.

„Byli po prostu hojni”

Grodzki, przez lata dyrektor szpitala „Zdunowo” i założyciel Fundacji Pomocy Transplantologii, przekonywał sąd, że w placówce nie było żadnej korupcji. Wpłaty pacjentów na fundację? Całkowicie dobrowolne, zapewniał senator, dodając, że nie przyspieszały one wcale terminów operacji.

Afera Zondacrypto. Sławomir Jastrzębowski wydał oświadczenie. Zapowiedział dalsze kroki
Ciąg dalszy afery wokół Zondacrypto. W programie “13 piętro” na antenie Telewizji Republika padły mocne oświadczenia. Sławomir Jastrzębowski stanowczo odciął się od rewelacji dziennikarzy TVN i Wirtualnej Polski, którzy zarzucili mu próbę wyłudzenia 5 milionów euro za rzekome blokowanie niewygodnych publikacji. Dziennikarz odpiera ataki i zapowiada kroki prawne!

Problem w tym, że, jak wynika z ustaleń śledztwa, fundacja przyjęła od 217 pacjentów wpłaty w latach 2008–2019, a każda z nich opiewała na tę samą kwotę: 10 tys. zł. Zbieg okoliczności? Grodzki twierdzi, że tak.

Brzoska ujawnia kulisy oszukańczych reklam na Facebooku i Instagramie. „Meta widzi to lepiej niż my, i dalej kasuje pieniądze”
Rafał Brzoska, twórca InPostu, opublikował druzgocący raport dotyczący oszukańczych reklam na platformach Mety. Jak twierdzi, koncern ma wszystkie narzędzia, by zatrzymać oszustów, ale tego nie robi, bo takie oszustwa po prostu się opłacają.

„Nie pilnowałem kolejki”

Na sali sądowej senator tłumaczył, że nie wnikał w bieżącą działalność oddziałów, bo miał zbyt wiele innych obowiązków: jako radny miejski, działacz medycznych stowarzyszeń i dyrektor szpitala.

„Wierzyłem w pełny profesjonalizm ordynatorów”

— zapewniał, dodając, że o wpłatach pacjentów dowiedział się „drogą nieformalną”.

Warto podkreślić: sam Grodzki nie jest oskarżonym w tej sprawie. Składa on jedynie zeznania jako świadek. Na ławie oskarżonych zasiadają byli prezesi Fundacji Pomocy Transplantologii oraz lekarze i 23 pacjentów, oskarżeni o przyspieszanie operacji bariatrycznych w zamian za wpłaty.

Obserwuj nas w Google News

Bądź na bieżąco z najważniejszymi wiadomościami

Obserwuj

Dołącz do dyskusji!

Podziel się swoją opinią o artykule

💬 Zobacz komentarze