Tomasz Wolny postanowił sprawdzić, jak wygląda ta „rewolucyjna” interpretacja. Kupił książkę, usiadł i przeczytał 322 strony. Jak sam przyznał, zrobił to „żebyście wy nie musieli”.
„Zapomnijcie o historii, którą znacie, bo jest jej nowa wersja”
— zaczyna swoją relację. I już w pierwszym zdaniu wiadomo, że będzie ostro, ale z humorem.
Wydawnictwo Krytyki Politycznej opublikowało książkę-esej kulturoznawczyni dr Kornelii Sobczak, która postanowiła zinterpretować na nowo historię przyjaźni i walki Jana Bytnara ps. „Rudy” i Tadeusza Zawadzkiego ps. „Zośka” – bohaterów Szarych Szeregów.
— OficjalneZero (@OficjalneZero) April 7, 2026
Według postępowej… pic.twitter.com/MPUHW3bWfK
Wolny tłumaczy, że według autorki jedną z jej kluczowych metod badawczych jest… gaydar, czyli jej „wewnętrzny radar”, który ma podpowiadać, że Rudego i Zośkę łączyła homoseksualna więź.

„Pani Kornelia Sobczak doszła do rewolucyjnych wniosków. Otóż jedną z podstawowych metod badawczych jest jej gaydar, czyli jej taki wewnętrzny radar.”

Wolny żartuje, że kiedy autorka czyta o Rudym i Zośce, jej „radar” reaguje tak intensywnie, że trudno to przeoczyć.
Wolny przyznaje, że naprawdę kupił książkę i naprawdę ją przeczytał. I że kilka razy… bolał go brzuch. Ale, jak podkreśla, nie ze złości.

„Kilka razy bolał mnie brzuch, ale nie ze złości, tylko… ze śmiechu.”
„Przeczytałem to, żebyście wy nie musieli”
— podsumowuje swoją recenzję. I trudno się dziwić — cała sytuacja brzmi jak gotowy materiał na satyrę: klasyczna lektura, bohaterowie Szarych Szeregów, a do tego interpretacja oparta na „przeczuciu” autorki.

Taka metoda badawcza, która przypomina zabawę w zgadywanie niż analizę historyczną.


Dołącz do dyskusji!
Podziel się swoją opinią o artykule
💬 Zobacz komentarze