W ostatnich tygodniach Doda (Dorota Rabczewska) aktywnie walczyła i wciąż walczy w Polsce z tak zwanymi patoschroniskami – czyli schroniskami dla zwierząt, w których ujawniono skandaliczne warunki bytowe, zaniedbania i nadużycia wobec podopiecznych.
Akcję rozpoczęła od realnej pomocy bezdomnym zwierzętom podczas siarczystych mrozów – ocieplania bud, dostarczania ciepłych ubrań i innego wyposażenia oraz nagłaśniania przez media społecznościowe sytuacji, którą sama nazwała dramatyczną.
Jej działania przyczyniły się do zamknięcia przynajmniej schroniska w Sobolewie, które przez lata funkcjonowało poza kontrolą i było źródłem patologii w traktowaniu zwierząt.
Artystka nie ograniczyła się do praktycznej pomocy – publicznie zabiera głos również w Sejmie, w Nadzwyczajnej Komisji ds. ochrony zwierząt, gdzie razem z Małgorzatą Rozenek-Majdan apelowała o systemowe zmiany, m.in. szeroko zakrojoną kastrację i sterylizację oraz bardziej surowe kontrole i listę placówek z patologicznymi praktykami.
Ponadto wokalistka spotkała się między innymi z ministrem sprawiedliwości Waldemarem Żurkiem, a ostatnio również z prezydentem RP Karolem Nawrockim, by rozmawiać o zmianach prawnych i większym zaangażowaniu władz w ochronę zwierząt.
W Pałacu Prezydenckim odbyło się dziś spotkanie Prezydenta RP @NawrockiKn oraz Pierwszej Damy Marty Nawrockiej z piosenkarką Dorotą Rabczewską, dziennikarzem Krzysztofem Stanowskim oraz posłem Łukaszem Litewką.
— Kancelaria Prezydenta RP (@prezydentpl) February 3, 2026
Parze Prezydenckiej towarzyszyli Minister @M_Kotecki i Nina… pic.twitter.com/BUHtBhhLHu
Co ciekawe, Dody nie krytykowano po spotkaniu z Żurkiem, natomiast od spotkania z prezydentem, a także późniejszego wywiadu w Telewizji Polskiej w likwidacji, zaczęto pisać o piosenkarce jako o "prawomocnie skazanej celebrytce".
Prawomocnie skazana celebrytka krąży po mediach jako autorytet w sprawie zwierząt. Inna sprawa, w której prokuratura stawia jej zarzut (robienie w bambuko wierzycieli), wciąż jest nierozpatrzona. Czuję pewne zażenowanie. Znam wielu aktywistów, którzy walczą o prawa zwierząt od dawna i nie mają wyroków skazujących na koncie
- napisała na platformie X dziennikarka Gazety Wyborczej Dominika Wielowieyska.
Kilka słów od siebie dorzucił także Tomasz Lis.
Ostatnio słusznie spopularyzowane zostało pojęcie charity washing, czyszczenia wizerunku za pomocą angażowania się w walki o różne kwestie społeczne i zbiórki pieniędzy. George Michael wiedział, że dobroć nie potrzebuje publicity i rozgłosu. Rozdawał miliony nie tylko nie informując o tym publicznie, ale nalegając by jako darczyńca był anonimowy i pozostawał w cieniu
Babka z wyrokiem za próbę wymuszenia miliona złotych, z zarzutami w sprawie wyłudzenia 60 milionów szkoli prokuratorów i spotyka się z prezydentem. operetkowe państwo
- dodał z kolei Jan Śpiewak.
Dołącz do dyskusji!
Podziel się swoją opinią o artykule
💬 Zobacz komentarze