Ten niepozorny pluszak ma jednak wyjątkową historię. Powstaje ręcznie w katowickiej spółdzielni socjalnej Honolulu, gdzie szyją go osoby z niepełnosprawnościami. Każdy egzemplarz to małe dzieło rąk, serca i lokalnej kreatywności. Nazwa powstała od połączenia słów: pieróg i poduszka.

Maskotki można kupić w internecie, ale od momentu olimpijskiego boomu zamówienia zaczęły spływać tak szybko, że twórcy ledwo nadążają z produkcją.

Snoop Dogg też chce ją mieć
Największym zaskoczeniem okazał się jednak… Snoop Dogg. Amerykański gwiazdor, znany z zamiłowania do memów i internetowych trendów, miał zachwycić się Pieroguszką do tego stopnia, że zapragnął mieć własną.

Reporterzy na miejscu donoszą, że zainteresowanie rapera nie jest żartem, on naprawdę chciał zdobyć kontakt do polskiej kadry, by dowiedzieć się, skąd wziąć tę uroczą maskotkę.

Nowy ambasador?
I tak oto pluszowy pieróg z Katowic stał się nieformalnym ambasadorem Polski na igrzyskach. Nie orzeł, nie bocian, nie żubr, tylko właśnie ręcznie robiona mięciutka, uśmiechnięta Pieroguszka, która w dwa dni wyprzedała się na pniu i podbiła serca kibiców, sportowców oraz jednej z największych gwiazd światowego rapu.


Dołącz do dyskusji!
Podziel się swoją opinią o artykule
💬 Zobacz komentarze