Panika na Czerskiej. Agora walczy o przetrwanie i "pożera" własną spółkę

Imperium medialne trzęsie się w posadach. Kiedyś gigant, dziś korporacja, która musi nerwowo szukać oszczędności w każdym zakamarku. Właśnie gruchnęła wieść, że Agora zdecydowała się na radykalny krok i wchłonie swoją własną spółkę córkę!. Wszystko po to, by uprościć biznes i uciąć zbędne wydatki. Czy to już otwarta walka o być albo nie być?

3 minut czytania
Panika na Czerskiej. Agora walczy o przetrwanie i "pożera" własną spółkę
fot. Gazeta Polska
← Powrót na niezalezna.pl
Panika na Czerskiej. Agora walczy o przetrwanie i "pożera" własną spółkę

Zjadanie własnego ogona. Kto poszedł pod nóż?

Na celowniku znalazła się firma Agora TC, która została powołana do życia wiosną 2002 roku. Obecnie jej prezeską jest Małgorzata Olszewska, a fotel wiceprezesa zajmuje Maciej Łopaciński.

Co to za twór? Działalność tej spółki ogranicza się przede wszystkim do świadczenia przewodowych i bezprzewodowych usług telekomunikacyjnych na rzecz samej Agory oraz jej innych powiązanych podmiotów.

Rzeź etatów na Czerskiej. Imperium Agory tonie? Prawie 200 osób na bruku
Miała być obrona praw pracowniczych i lewicowa wrażliwość, a skończyło się na bezlitosnym cięciu kosztów i wywalaniu ludzi z pracy. Grupa Agora, wydawca m.in. “Gazety Wyborczej” i portalu Gazeta.pl, przechodzi potężny kryzys. Z najnowszego raportu wieje grozą. Redakcje świecą pustkami, drukarnia poszła pod nóż, a korporacyjna machina zwalnia na potęgę. Czy to początek końca wielkiego medialnego imperium?

Jak zapowiedziano w najnowszym komunikacie giełdowym, Agora uzgodniła plan połączenia ze swoją spółką zależną, w wyniku którego cały jej majątek zostanie przeniesiony na spółkę matkę.

Ostre zaciskanie pasa

Oczywiście w oficjalnych papierach wszystko ubrane jest w gładkie, biznesowe słówka. Jak poinformowano w komunikacie, połączenie ma być przeprowadzone z "uzasadnionych przyczyn ekonomicznych". W praktyce potężny wydawca po prostu walczy o drastyczne obniżenie kosztów funkcjonowania firmy. Plan zakłada uproszczenie i uporządkowanie struktury całej grupy kapitałowej poprzez wchłonięcie podmiotu i skupienie wszystkich usług typu "back-office" bezpośrednio w spółce dominującej.

Majątek ląduje w jednym worku

Żeby było szybciej i sprawniej, cała operacja odbędzie się w trybie uproszczonym, ponieważ Agora jest jedynym wspólnikiem likwidowanej firmy. Oznacza to, że zdesperowany gigant obejdzie się bez podwyższania własnego kapitału zakładowego i bez uciążliwej zmiany statutu. Co więcej, prawo zwalnia w tej sytuacji łączące się spółki ze sporządzania specjalnych sprawozdań zarządów w tej sprawie, a sam plan połączenia nie trafi nawet pod lupę biegłego rewidenta pod kątem rzetelności i poprawności.

Tok FM i „Gazeta Wyborcza” w kryzysie. Dziennikarze masowo odchodzą, Michnik trzaska drzwiami
W liberalno-lewicowych mediach zawrzało. Z Tok FM w ciągu ostatniego roku odeszła rekordowa liczba znanych dziennikarzy, a stacja notuje spadki słuchalności. Tymczasem w „Gazecie Wyborczej” doszło do otwartego konfliktu na linii redakcja – zarząd, w którym nawet sam Adam Michnik miał opuścić spotkanie, trzaskając drzwiami. Coś się dzieje w mediach, które przez lata uchodziły za twierdze liberalnego establishmentu.

Biedna "spółka-córka" nie radziła sobie jednak najgorzej. Warto przypomnieć, że w ubiegłym roku wchłaniana Agora TC wypracowała 6,62 mln zł przychodów sprzedażowych, co dało 390 tys. zł czystego zysku.

Na koniec roku firma mogła pochwalić się aktywami trwałymi rzędu 647 tys. zł oraz 1,61 mln zł w aktywach obrotowych. Teraz cały ten finansowy tort trafi na konto na Czerskiej, by ratować budżet medialnego molocha.

Obserwuj nas w Google News

Bądź na bieżąco z najważniejszymi wiadomościami

Obserwuj

Dołącz do dyskusji!

Podziel się swoją opinią o artykule

💬 Zobacz komentarze