„Ludzie mają z tego pieniądze”
Europosłanka Lewicy z pełną powagą tłumaczyła, jak wygląda system kaucyjny w jej domu:
„My nie oddajemy plastikowych, bo wodę pijemy swoją własną, filtrowaną, kranową. Ale oddajemy, bo dużo pijemy z puszek wodę kokosową. Ludzie oddają. Mało tego. Ludzie mają z tego pieniądze. I trzeba o tym powiedzieć.”
I dalej:
„gromadzimy butelki i puszki w domu, wkładamy do automatu i dostajemy kasę”.
Prowadzący tylko przewracał oczami, a siedzący obok Tobiasz Bocheński uśmiechał się pod nosem.
Zdaniem Scheuring-Wielgus system kaucyjny to dla ludzi realny dochód: "idziesz z pełną torbą, wrzucasz i dostajesz pieniądze” - przekonuje posłanka.
— Ekonomat (@ekonomat_pl) October 4, 2026
📹 Śniadanie u Rymanowskiego, fragment od @chrzanikx pic.twitter.com/KvnAB11xwl
A w Brukseli? „Nie kupuję tam puszek”
Najlepsze przyszło na koniec. Bocheński zapytał, czy pani europosłanka oddaje puszki także w Brukseli. Odpowiedź? Nie, bo tam „nie kupuje puszek”. Wtedy Bocheński spokojnie jej wyjaśnił, że w Belgii po prostu nie ma systemu kaucyjnego.

Europosłanka, która kilka dni w tygodniu spędza w Brukseli, nie wiedziała, że tam butelkomatów nie ma. Ale wie, że w Polsce ludzie „mają kasę”.
Pieniądze? To twoje własne 50 groszy
Pora na szybki kurs ekonomii. Kaucja wynosi 50 groszy za butelki plastikowe i puszki oraz 1 zł za szklane butelki wielorazowe. Te pieniądze płacimy przy kasie, kupując napój. Oddając butelkę, odzyskujemy dokładnie tyle, ile wcześniej zapłaciliśmy. Nie więcej.

To tak, jakby ktoś zabrał ci portfel, a potem oddał go pod warunkiem, że przyniesiesz mu worek śmieci. I jeszcze kazał się cieszyć jak z premii.
A jeśli nie oddasz? Wtedy tracisz. Jak wyliczają eksperci, przy niezwracaniu butelek kaucja staje się dla konsumenta ukrytą opłatą.
Bon zamiast gotówki i walka przy kasie
Do tego dochodzi codzienność, której pani europosłanka najwyraźniej nie zna. Automaty zwykle drukują bon na zakupy w konkretnym sklepie. Formalnie należy się gotówka: sklep może zaproponować bon, ale musi wypłacić pieniądze, jeśli klient o to poprosi. W praktyce trzeba się o to upominać przy kasie. Media od miesięcy piszą o zepsutych butelkomatach, sklepach odmawiających zwrotów i braku informacji na opakowaniach.
„Zrobili z nas śmieciarzy i kaucjuszy”
Wystarczy stanąć przy pierwszym z brzegu butelkomacie i posłuchać zwykłych ludzi. A mówią wprost: zrobiono z nas ŚMIECIARZY i KAUCJUSZY. Kiedyś butelkę czy puszkę się zgniatało i wyrzucało. Dziś zgnieść nie wolno, bo automat nie przyjmie zgniecionej puszki ani butelki, nie odczyta jej kształtu i kodu kreskowego. Więc się zbiera. W kuchni, w przedpokoju, na balkonie.
Kto ma małe mieszkanie, ten wie: wielka torba z butelkami zajmuje pół podłogi. Potem trzeba ją zanieść do sklepu, odstać swoje przy automacie, który akurat nie działa, i wysłuchać, że gotówki „nie ma”. Ale przecież „ludzie mają z tego pieniądze”.

Internauci bezlitośni
Pod nagraniem z programu zawrzało. Internauci nie zostawili na europosłance suchej nitki.
„czyli najpierw płacisz potem zbierasz a następnie oddajesz i masz zarobek... mnie się wydawało, że bilans wyjdzie na ZERO ale co ja tam wiem, w końcu ja z prowincji...”
„Na obecnym systemie kaucyjnym przy oddaniu 100% butelek można co najwyżej nie stracić. Pomijam fakt że płaci się prawdziwymi pieniędzmi, a dostaje bony o śmiesznej dacie ważności.”
Inny komentujący przypomniał rzecz najprostszą: ludzie mają za butelki pieniądze, bo wcześniej za nie zapłacili.

Nie brakowało ironii:
„Dobroczyńcy! Możemy się bogacić na śmieciach! Niech żyje KO! Dziękujemy wam Pany. Wybory za rok. Podziękujemy raz jeszcze.”
Ktoś zauważył, że to nie pierwszy raz, gdy politycy przekonują nas, że dają nam nasze własne pieniądze:
„Przecież miliony ludzi jest święcie przekonanych, że »dostają pieniądze« od państwa w postaci 800+, babciowego, kapciowego, zasiłków itd.”
A jeden z internautów zaproponował radykalne rozwiązanie:
„Powinny być jakieś badania lekarskie i egzaminy z elementarnej wiedzy czy zdolności myślenia dla osób, które zostają więcej niż sołtysami w Polsce.”
Cóż, pani europosłanka zdała przynajmniej jeden egzamin: z picia wody kokosowej.


Dołącz do dyskusji!
Podziel się swoją opinią o artykule
💬 Zobacz komentarze