Mateusz z Hotelu Paradise otworzył się na temat domu rodzinnego. Jego wyznanie poruszyło widzów

Mateusz Kryk, uczestnik 12. edycji Hotelu Paradise, a prywatnie 25‑latek z Torunia, pojawił się w cyklu Blaski i Cienie, gdzie po raz pierwszy tak szczerze opowiedział o swoim domu rodzinnym. Choć w programie widzowie kojarzą go głównie z rywalizacji, tatuaży i mocnego charakteru, w rozmowie pokazał zupełnie inną stronę: spokojną, dojrzałą i bardzo świadomą swojej przeszłości.

3 minut czytania
Mateusz z Hotelu Paradise otworzył się na temat domu rodzinnego. Jego wyznanie poruszyło widzów
← Powrót na niezalezna.pl
Mateusz z Hotelu Paradise otworzył się na temat domu rodzinnego. Jego wyznanie poruszyło widzów

Mateusz nie ukrywał, że dzieciństwo nie było łatwe.

„Moja mama wychowywała mnie samotnie. Mnie i mojego brata. Więc było ciężko, bo ojca nie było. Jest alkoholikiem, więc od szóstego roku życia nie mam z nim kontaktu”

— powiedział. Dodał, że przez to musiał szybciej dorosnąć niż jego rówieśnicy.

„Na pewno mi to pomogło. Jestem dużo silniejszy, niż powinienem. Więc cieszę się, że mam taką mamę, która dała mi dużo miłości i super brata. Kocham ich bardzo”.
Messi wykąpał bobasa… który w niedzielę zagra przeciwko niemu w finale MŚ 2026
W 2007 roku Lionel Messi pozował do zdjęcia z pięciomiesięcznym bobasem w plastikowej wanience. Dziś ten bobas, czyli Lamine Yamal — jest gwiazdą reprezentacji Hiszpanii i stanie naprzeciw Messiego w finale mundialu 2026. Internet nazywa to „najbardziej surrealistycznym powrotem losu w historii futbolu”.

W rozmowie wrócił też do wartości, które wyniósł z domu.

„Na pewno, żeby szanować drugą osobę, żeby nie patrzeć z góry na innych, być pracowitym”

— wyliczał. To właśnie te zasady, jak mówi, trzymają go w ryzach i pomagają mu budować relacje, także te przed kamerami.

Zapytany o brak „męskiej ręki”, Mateusz zdobył się na szczerość wyznał:

„W pewien sposób tak, bo dużo sobie pozwalałem. Byłem takim buntownikiem, czasami mama nie dawała sobie z tym rady. Nawet chcieli mnie ze dwa razy ze szkoły wyrzucić. Ja jeszcze grałem w piłkę i nie miałem takiej męskiej ręki”.
Adam Konkol nie składa broni. Padły mocne słowa o zespole Łzy
Wieloletni spór o prawa do nazwy zespołu Łzy ponownie nabrał tempa. Po informacji przekazanej przez skład z Sarą Chmiel-Gromalą o uzyskaniu ochrony znaku towarowego Unii Europejskiej, własne oświadczenie opublikował założyciel grupy, Adam Konkol. Muzyk zapowiedział dalszą walkę o prawa do nazwy, podkreślając, że nie uważa sprawy za zakończoną.

Jego historia nabiera dodatkowego kontekstu, gdy zestawi się ją z tym, co o nim wiadomo. Mateusz to chłopak, który po ośmioletnim związku ruszył w roczną podróż po USA i Meksyku, a po powrocie zrezygnował ze studiów na AWF, żeby skupić się na rozwoju osobistym.  Interesuje się sportami ekstremalnymi, piłką nożną i sztukami walki, a jego życie, jak sam mówi, napędza pozytywna energia.

W wywiadzie dla Blaski i Cienie po raz pierwszy pokazał, skąd ta energia się bierze: z trudnego startu, który nauczył go odporności, i z mamy, która, jak podkreśla, „dała mu wszystko, co mogła”.

Obserwuj nas w Google News

Bądź na bieżąco z najważniejszymi wiadomościami

Obserwuj

Dołącz do dyskusji!

Podziel się swoją opinią o artykule

💬 Zobacz komentarze