Natalia Chereta tłumaczy, jak to było z "Aferą Dubajską"

Wokół jej nazwiska w sieci rozpętało się prawdziwe piekło. Natalia Chereta, znana z "Hotelu Paradise", po raz pierwszy tak otwarcie odniosła się do krążących plotek łączących ją z głośną aferą. W programie "Blaski i Cienie" u Angeliki Bielskiej celebrytka przerwała milczenie i bez ogródek wyjaśniła, jak została wplątana w skandal, z którym jak twierdzi nie miała nic wspólnego.

2 minut czytania
Natalia Chereta tłumaczy, jak to było z "Aferą Dubajską"
Natalia Chereta i Matt Palmer w programie Angeliki Bielskiej | fot. Blask Online
← Powrót na niezalezna.pl
Natalia Chereta tłumaczy, jak to było z "Aferą Dubajską"

Skąd wzięły się insynuacje?

Świat show-biznesu i internetowych reality show potrafi być bezwzględny, a łatka przypięta przez anonimowych internautów potrafi ciągnąć się za człowiekiem przez lata.

Przekonała się o tym Natalia Chereta, uczestniczka "Hotelu Paradise", której nazwisko w pewnym momencie zaczęło pojawiać się w sieci w kontekście kontrowersyjnych wyjazdów, tajemniczych zleceń i tzw. "afery dubajskiej", łączonej w sieciowych dyskusjach z różnymi głośnymi projektami i internetowymi twórcami.

W internetowych komentarzach nie brakowało złośliwych spekulacji, domysłów i prób powiązania jej ze środowiskiem influencerek podróżujących na luksusowe eskapady. Celebrytka przez długi czas nie zabierała głosu w tej sprawie, pozwalając plotkom żyć własnym życiem. Aż do teraz!

Natalia ujawnia kulisy dawnej relacji

Goszcząc w programie "Blaski i Cienie" prowadzonym przez Angelikę Bielską, Natalia postanowiła raz na zawsze przeciąć falę pomówień. W szczerej rozmowie przed kamerami przyznała, że cała afera została sztucznie napompowana, a jej jedynym "błędem" było to, że spotykała się z osobą ze świata sieciowych mediów.

To było bardziej wykreowane, wymyślone. Miałam taki czas, że byłam z takim twórcą internetowym, który miał takie kobiety, które jakieś tam rzeczy lubiły. Potem mnie, nie wiem dlaczego, włożono w wór tych faktów. Później jednak z nim już nie byłam”

- wyjaśniła Natalia w programie.

Matt Palmer wrócił do śmierci Soni Szklanowskiej. Zaskakujące słowa o depresji
Tragiczna śmierć Soni Szklanowskiej wstrząsnęła światem polskiego show-biznesu. Teraz do tych bolesnych wydarzeń powrócił Matt Palmer z “Hotelu Paradise”. W szczerym wywiadzie w programie “Blaski i Cienie” prowadzonym przez Angelikę Bielską celebryta otworzył się na temat mrocznych kulis sławy, własnych problemów psychicznych oraz bezwzględnej presji, z którą mierzą się uczestnicy programów. Padły poruszające i zaskakujące słowa o pozorach oraz podstępnej chorobie.

Jak podkreśliła uczestniczka reality show, prawdziwym szokiem był dla niej moment, gdy po zakończeniu relacji temat nagle odżył ze zdwojoną siłą w zupełnie zmanipulowanym kontekście:

I nagle, po jakimś czasie, znów coś takiego zostało wyciągnięte, co mnie w ogóle nie dotyczyło. Trochę mnie to szczerze zdziwiło, jak to usłyszałam

- wyznała.

"Jak ktoś chce ci zaszkodzić, to zaczyna wymyślać"

Natalia zwróciła uwagę na mechanizm działania internetowej machiny plotkarskiej, która bez weryfikacji potrafi zniszczyć czyjąś reputację dla klików i taniej sensacji. Według niej padła ofiarą celowej nagonki:

Ale no wiecie, w internecie dużo się takich rzeczy nakręca, takich sztucznych afer. Jak ktoś ci chce zaszkodzić, a nie ma nic na ciebie, to zaczyna myśleć”

- podsumowała gorzko celebrytka.

Wypowiedź Natalii Cherety to kolejny mocny fragment z głośnego wywiadu duetu z "Hotelu Paradise" u Angeliki Bielskiej. Przypomnijmy, że pełna rozmowa z Natalią i Mattem Palmerem do obejrzenia na kanale YouTube Blask Online.

Obserwuj nas w Google News

Bądź na bieżąco z najważniejszymi wiadomościami

Obserwuj

Dołącz do dyskusji!

Podziel się swoją opinią o artykule

💬 Zobacz komentarze