Adam Konkol nie składa broni. Padły mocne słowa o zespole Łzy

Wieloletni spór o prawa do nazwy zespołu Łzy ponownie nabrał tempa. Po informacji przekazanej przez skład z Sarą Chmiel-Gromalą o uzyskaniu ochrony znaku towarowego Unii Europejskiej, własne oświadczenie opublikował założyciel grupy, Adam Konkol. Muzyk zapowiedział dalszą walkę o prawa do nazwy, podkreślając, że nie uważa sprawy za zakończoną.

4 minut czytania
Adam Konkol nie składa broni. Padły mocne słowa o zespole Łzy
Autorstwa Ralf Lotys (Sicherlich), CC BY 4.0, https://commons.wikimedia.org/w/index.php?curid=60440592
← Powrót na niezalezna.pl
Adam Konkol nie składa broni. Padły mocne słowa o zespole Łzy

„To ja założyłem ten zespół”

W opublikowanym komunikacie Adam Konkol przypomniał, że to on stworzył zespół ponad trzydzieści lat temu i jest autorem jego największych przebojów.

„To ja ponad trzydzieści lat temu założyłem ten zespół. To ja wymyśliłem nazwę Łzy.”

Muzyk nie ukrywa, że ostatnie wydarzenia są dla niego bardzo bolesne. Jak napisał, trudno pogodzić mu się z sytuacją, w której – jego zdaniem – kwestionowane jest jego prawo do nazwy, którą sam stworzył.

Czuły moment Rzeźniczaka z córką trafił do sieci. Komentarze mówią wszystko
Jakub Rzeźniczak pokazał na swoich socialach krótką, domową scenę, która od razu złapała ludzi za serce. Zero pozowania, zero wielkich deklaracji, po prostu tata i córka w łazience, tuż po kąpieli. Mała owinięta w ręcznik, on suszy jej włosy, a całość ma ten spokojny, ciepły klimat, który każdy rodzic zna aż za dobrze.

Zapowiada odwołanie

Najważniejszym elementem oświadczenia jest zapowiedź dalszych działań prawnych. Konkol zaznaczył, że nie zamierza zaakceptować obecnego stanu rzeczy.

„Nie zamierzam się z tym pogodzić. Będę odwoływał się od każdej decyzji i będę dochodził swoich praw przed sądem.”

Artysta przekonuje również, że postępowanie nie zostało ostatecznie zakończone i wierzy, że dalsze rozstrzygnięcia będą dla niego korzystne.

„Nazwa Łzy to całe moje życie”

W emocjonalnym fragmencie swojego wpisu Konkol podkreślił, że dla niego nazwa zespołu ma znacznie większe znaczenie niż formalny wpis w rejestrze.

„Dla mnie nazwa Łzy to nie znak w rejestrze. To tysiące koncertów, setki napisanych piosenek, miliony wspomnień i całe moje dorosłe życie.”

Jednocześnie poinformował fanów, że nadal będzie koncertował pod szyldem „Łzy Adam Konkol”, którego używa od kilku lat.

Uwaga, fejk! Sieć obiegło „nagranie” księcia Williama i Kate przed meczem Anglii z Argentyną. To sztuczna inteligencja
W sieci krąży wideo, na którym książę William i Kate Middleton mają zachęcać kibiców do wspierania reprezentacji Anglii przed starciem z Argentyną w mistrzostwach świata. Para spaceruje po zielonych wzgórzach z czarnym psem u boku, William trzyma piłkę, a na ekranie pojawiają się flagi obu krajów i napis „Anglia vs Argentyna”. Problem w tym, że William i Kate nigdy tego nie nagrali, a to materiał wygenerowany przez sztuczną inteligencję.

Oświadczenie drugiej strony

Stanowisko Adama Konkola jest odpowiedzią na wcześniejszy komunikat zespołu Łzy z Sarą Chmiel-Gromalą. Członkowie grupy poinformowali, że uzyskali wyłączne prawo ochronne do nazwy jako znaku towarowego Unii Europejskiej. W swoim oświadczeniu podkreślili również, że – ich zdaniem – Konkol dobrowolnie opuścił zespół, a oni dysponują dokumentacją potwierdzającą ten przebieg wydarzeń.

Spór trwa od kilku lat

Konflikt wokół Łez trwa od 2021 roku, kiedy zespół podzielił się na dwa niezależnie koncertujące składy. Adam Konkol konsekwentnie podkreśla, że jako założyciel i autor wielu największych hitów czuje się naturalnym kontynuatorem historii grupy. Z kolei drugi skład utrzymuje, że posiada podstawy prawne do posługiwania się nazwą „Łzy” i od dłuższego czasu wygrywa kolejne postępowania dotyczące znaku towarowego.

Trump musiał zapłacić. 5,6 mln dolarów dla pisarki. Amerykańskie media nie zostawiają suchej nitki
Donald Trump, prezydent Stanów Zjednoczonych, musiał wypłacić pisarce E. Jean Carroll 5,62 mln dolarów po tym, jak amerykańskie sądy ostatecznie odrzuciły jego apelacje. To pieniądze z pierwszego procesu, które od 2023 roku były zamrożone w depozycie sądowym. Po decyzji Sądu Najwyższego środki zostały uwolnione i faktycznie trafiły do Carroll. Sama pisarka skomentowała to krótko, ale wymownie: „The eagle has landed.”

Na razie nic nie wskazuje na szybkie zakończenie konfliktu. Obie strony pozostają przy swoich stanowiskach, a ostateczne rozstrzygnięcia mogą zapaść dopiero po zakończeniu kolejnych postępowań odwoławczych.

Obserwuj nas w Google News

Bądź na bieżąco z najważniejszymi wiadomościami

Obserwuj

Dołącz do dyskusji!

Podziel się swoją opinią o artykule

💬 Zobacz komentarze