Adam Konkol pokazał archiwalne zdjęcie. Kultowa „Agnieszka” tak naprawdę miała na imię Ela

Adam Konkol opowiedział o kulisach powstania jednego z największych przebojów zespołu Łzy. W mediach społecznościowych opublikował archiwalne zdjęcie z młodości i przyznał, że bohaterka piosenki Agnieszka była inspirowana prawdziwą osobą poznaną podczas wakacji w Wiśle. Jak ujawnił, dziewczyna w rzeczywistości miała inne imię. „Tak naprawdę miała na imię Ela” – napisał.

3 minut czytania
Adam Konkol pokazał archiwalne zdjęcie. Kultowa „Agnieszka” tak naprawdę miała na imię Ela
Adam Konkol o historii hitu „Agnieszka”
← Powrót na niezalezna.pl
Adam Konkol pokazał archiwalne zdjęcie. Kultowa „Agnieszka” tak naprawdę miała na imię Ela

Adam Konkol, lider i założyciel zespołu Łzy, ujawnił w mediach społecznościowych historię powstania jednego z najbardziej rozpoznawalnych utworów grupy – piosenki Agnieszka.

„300 tysięcy za majtki”. Wojna Wyszkoni–Konkol wymyka się spod kontroli
Konflikt Anny Wyszkoni i Adama Konkola wchodzi w najbardziej dramatyczną fazę. Po miesiącach internetowych złośliwości wokalistka miała złożyć pozew przeciwko byłemu koledze z zespołu, żądając aż 300 tysięcy złotych za naruszenie dóbr osobistych. Konkol i jego żona odpowiadają jeszcze ostrzej, a „afera majtkowa” zaczyna żyć własnym życiem, podsycając emocje zarówno fanów, jak i całej branży.

Muzyk opublikował archiwalne zdjęcie wykonane podczas wakacyjnego wyjazdu do Wisła. Na fotografii widać młodego Konkola w towarzystwie znajomych oraz dziewczyny, która – jak przyznał – stała się inspiracją do powstania utworu.

„Na tym zdjęciu jestem z Agnieszką. Tak, z tą samą Agnieszką, o której wiele lat później napisałem piosenkę. Zdjęcie zostało zrobione prawie 30 lat temu na wakacjach w Wiśle. W ręce trzymam zeszyt, w którym pisałem wiersze i teksty piosenek”

– napisał.

Anna Wyszkoni zbliża się do pięćdziesiątki, ale wywija na rurze! Z tej strony jej nie znaliśmy
Podobno w zdrowym ciele zdrowy duch i z tym trzeba się zgodzić. Bardzo możliwe, że Anna Wyszkoni (44 l.) wzięła sobie to do serca i poza codziennym pędem znajduje także chwile na ulubioną ostatnio aktywność fizyczną. Okazuje się bowiem, że była wokalistka zespołu Łzy zakochała się w... tańcu na rurze!

Konkol ujawnił również, że imię bohaterki utworu zostało w piosence zmienione.

„Oprócz Agnieszki (która tak naprawdę miała na imię Ela) są tu też moi najbliżsi przyjaciele do dnia dzisiejszego. Kilka lat później usiadłem z gitarą i napisałem piosenkę ‘Agnieszka’”

– dodał muzyk.

Utwór wydany na początku lat 2000 stał się jednym z największych przebojów w dorobku zespołu Łzy i przez lata pozostaje jednym z najbardziej rozpoznawalnych utworów polskiej muzyki rozrywkowej.

Pięć urn z prochami Kory. Kamil Sipowicz opowiada, co z nimi zrobił
Kamil Sipowicz, wdowiec po Korze, opowiedział w wywiadzie o tym, co stało się z jej prochami po kremacji. Jak przyznał, otrzymał pięć urn, które – zgodnie z decyzją rodziny – zostały przekazane bliskim i rozsypane w kilku miejscach. W rozmowie wspomniał również, że wykąpał się w jeziorze, do którego wcześniej wsypano część prochów artystki. „Po jej śmierci byłem w strasznie dziwnym stanie” – powiedział.

Obserwuj nas w Google News

Bądź na bieżąco z najważniejszymi wiadomościami

Obserwuj

Dołącz do dyskusji!

Podziel się swoją opinią o artykule

💬 Zobacz komentarze