Pięć urn z prochami Kory. Kamil Sipowicz opowiada, co z nimi zrobił

Kamil Sipowicz, wdowiec po Korze, opowiedział w wywiadzie o tym, co stało się z jej prochami po kremacji. Jak przyznał, otrzymał pięć urn, które – zgodnie z decyzją rodziny – zostały przekazane bliskim i rozsypane w kilku miejscach. W rozmowie wspomniał również, że wykąpał się w jeziorze, do którego wcześniej wsypano część prochów artystki. „Po jej śmierci byłem w strasznie dziwnym stanie” – powiedział.

3 minut czytania
Pięć urn z prochami Kory. Kamil Sipowicz opowiada, co z nimi zrobił
Kamil Sipowicz ujawnia los prochów Kory
← Powrót na niezalezna.pl
Pięć urn z prochami Kory. Kamil Sipowicz opowiada, co z nimi zrobił

Kora, czyli Olga Jackowska, zmarła w lipcu 2018 roku. Wokalistka zespołu Maanam została pochowana na Cmentarz Wojskowy na Powązkach w Warszawie. Jej ciało zostało skremowane.

Od śmierci Kory minęło 7 lat. A spór w rodzinie nadal trwa
Pod koniec lipca minęła 7. rocznica śmierci legendarnej wokalistki, Kory. Okazuje się, że w rodzinie słynnej liderki Maanamu trwa poważny konflikt dotyczący spuścizny po niej. A wszystko przez brak testamentu.

W najnowszym wywiadzie jej mąż, Kamil Sipowicz, opowiedział o tym, co stało się z prochami artystki. Jak wyjaśnił, po kremacji otrzymał kilka urn.

– Rozdysponowałem je. Dostała je rodzina. Dostała siostra, synowie, przyjaciółka. Przyjaciółka rozsypała do Atlantyku, do jeziora Wulpińskiego. Myśmy wysypali na Roztoczu oczywiście. Jeszcze w kilka miejsc

– powiedział.

Tragiczny finał poszukiwań! W lesie odnaleziono ciało Magdaleny Majtyki
Nie żyje aktorka Magdalena Majtyka. Jej ciało odnaleziono w lesie w miejscowości Biskupice Oławskie – poinformowała policja z Wrocław. 41-letnia artystka była poszukiwana od kilku dni po zgłoszeniu zaginięcia przez rodzinę. „Z przykrością potwierdzamy tragiczną informację, że zaginiona 41-letnia Magdalena Majtyka nie żyje” – przekazali funkcjonariusze. Na miejscu prowadzone są czynności pod nadzorem prokuratury.

Sipowicz przyznał również, że sam znalazł się w jeziorze, do którego wcześniej wsypano część prochów wokalistki.

– Wielu ludzi będzie uznawać mnie za wariata. Ale oto ja wariat. To było naturalne. Stałem na pomoście […] i po prostu skoczyłem z tego pomostu do tej wody i akurat były tam te prochy. Po jej śmierci byłem w strasznie dziwnym stanie

– powiedział.

Zgodnie z obowiązującymi w Polsce przepisami dotyczącymi pochówku, urna z prochami powinna zostać złożona na cmentarzu lub w innym wyznaczonym miejscu. Prawo nie przewiduje swobodnego przechowywania prochów ani ich rozsypywania bez wymaganych zgód odpowiednich instytucji.

„Nowacka musi przeprosić prof. Roszkowskiego”. Mecenas zapowiada apelację w sprawie zadośćuczynienia
Sąd uznał, że wypowiedź minister edukacji Barbary Nowackiej o podręczniku do przedmiotu „Historia i Teraźniejszość” naruszyła dobra osobiste jego autora, prof. Wojciecha Roszkowskiego. Jak poinformował w rozmowie z nami pełnomocnik historyka, mec. Artur Wdowczyk, minister będzie musiała przeprosić za stwierdzenie, że „na każdej stronie podręcznika są kłamstwa”. Sąd nie przyznał jednak zadośćuczynienia finansowego. Pełnomocnik zapowiedział złożenie apelacji w tej części wyroku.

Obserwuj nas w Google News

Bądź na bieżąco z najważniejszymi wiadomościami

Obserwuj

Dołącz do dyskusji!

Podziel się swoją opinią o artykule

💬 Zobacz komentarze