Lenny Kravitz nie żyje? Plotki o śmierci gwiazdora obiegły internet. Jego przedstawicielka zabrała głos

Fani Lenny'ego Kravitza przeżyli chwile niepokoju, gdy w mediach społecznościowych zaczęły pojawiać się informacje sugerujące, że amerykański muzyk zginął w katastrofie prywatnego odrzutowca na Florydzie. Plotki błyskawicznie rozeszły się po sieci, a niektóre wpisy zdobyły miliony wyświetleń. Pojawiły się nawet sugestie, że artysta był jednym z pasażerów samolotu, który rozbił się 1 listopada. Na szczęście doniesienia okazały się nieprawdziwe.

3 minut czytania
Lenny Kravitz nie żyje? Plotki o śmierci gwiazdora obiegły internet. Jego przedstawicielka zabrała głos
Autorstwa Gage Skidmore, CC BY-SA 3.0, https://commons.wikimedia.org/w/index.php?curid=27440504
← Powrót na niezalezna.pl
Lenny Kravitz nie żyje? Plotki o śmierci gwiazdora obiegły internet. Jego przedstawicielka zabrała głos

Wszystko zaczęło się od tragicznego wypadku, do którego doszło w niedzielę, 1 listopada, w hrabstwie Palm Beach na Florydzie. Prywatny samolot Learjet 60, lecący z Teksasu na Bahamy, rozbił się na terenie osiedla domów mobilnych. Na pokładzie znajdowało się dziewięć osób. Żadna z nich nie przeżyła.

Wkrótce po katastrofie na platformie X zaczęły krążyć wpisy łączące z nią nazwisko Lenny'ego Kravitza. Użytkownicy sugerowali, że muzyk znajdował się na pokładzie rozbitej maszyny. Informacje szybko zdobyły ogromny zasięg, a jeden z wpisów miał zgromadzić niemal trzy miliony wyświetleń.

Miała 20 lat i marzyła o lataniu. Zginęła w katastrofie, a jej ostatnie chwile mrożą krew w żyłach [WIDEO]
20-letnia Nathalia Gadelha zasiadła w kokpicie prywatnego odrzutowca Learjet 60 jako drugi pilot. Maszyna leciała z Teksasu na Bahamy, jednak w pewnym momencie wydarzyło się coś strasznego. Samolot zaczął gwałtownie tracić wysokość. Wszyscy znajdujący się na pokładzie zginęli. Teraz poznajemy historię młodej pilotki, której życie zakończyło się w tych tragicznych okolicznościach.

Skąd wzięły się plotki o śmierci Lenny'ego Kravitza?

Źródłem zamieszania okazał się wpis przypisywany młodej pilotce Emily Shelton. Kobieta miała wcześniej opublikować na Facebooku informację, że jest zaszczycona możliwością przewiezienia Lenny'ego Kravitza z Austin w Teksasie na Bahamy.

„Nie mogę się doczekać, aż znajdzie się na pokładzie!”

– miała napisać. Dodała również, że podczas lotu w kokpicie będzie rozbrzmiewać jego przebój „It Ain't Over 'Til It's Over”.

Internauci połączyli tę publikację z katastrofą Learjeta, błędnie zakładając, że Shelton pilotowała rozbity samolot, a Kravitz był jednym z pasażerów. W rzeczywistości wpis dotyczył innego lotu.

Kim jest policjant, który skuł męża Danuty Holeckiej? To uczestnik plebiscytu “super dzielnicowy”
Do zdarzenia doszło 1 listopada 2026 roku, w dniu Wszystkich Świętych, przed cmentarzem przy ulicy Fosa na warszawskim Służewie. Mężczyzna został powalony na ziemię i skuty kajdankami. A to dlatego, że miał zaparkować w niedozwolonym miejscu. Internauci błyskawicznie odnaleźli funkcjonariusza, który powalił męża dziennikarki. Okazuje się, że jest to swego rodzaju “gwiazda” wśród policjantów.

Przedstawicielka muzyka przerwała milczenie

Wobec narastających spekulacji głos zabrała Carleen Donovan, przedstawicielka artysty. W rozmowie z portalem BocaNewsNow jednoznacznie zaprzeczyła doniesieniom o udziale Kravitza w katastrofie.

– Te doniesienia są nieprawdziwe i błędne

– przekazała.

Do sprawy odniosła się również sama Emily Shelton. Pilotka opublikowała nagranie na TikToku, w którym wyjaśniła, że nie prowadziła samolotu, który rozbił się na Florydzie. Zaapelowała też o zaprzestanie rozpowszechniania niepotwierdzonych informacji i uszanowanie osób dotkniętych tragedią.

– Moje serce jest z wszystkimi, którzy zginęli, oraz z osobami, które ucierpiały w wyniku tego zdarzenia

– napisała.

Skandal na drodze do Morskiego Oka! Turyści bili i szarpali jelenia [WIDEO]
Droga do Morskiego Oka każdego roku przyciąga tłumy turystów. Niestety, nie wszyscy potrafią uszanować przyrodę i dzikie zwierzęta, które można spotkać w Tatrach. Tym razem w mediach społecznościowych pojawiły się nagrania, na których widać, jak turyści zaczepiają jelenie, szarpią je, a nawet łapią za poroże. Jedna z sytuacji zakończyła się uderzeniem zwierzęcia. Filmy wywołały prawdziwą burzę w sieci.

Dodatkowe zamieszanie wywołała wyszukiwarka Google. Według doniesień „Entertainment Weekly” jej panel informacyjny przez pewien czas błędnie wskazywał, że Lenny Kravitz zmarł w West Palm Beach. Informacja została później poprawiona.

Obserwuj nas w Google News

Bądź na bieżąco z najważniejszymi wiadomościami

Obserwuj

Dołącz do dyskusji!

Podziel się swoją opinią o artykule

💬 Zobacz komentarze