Widzowie zarzucają produkcji, że w programie „przekroczono granice akceptowalnej rozrywki”. W skargach pojawiają się mocne określenia: publiczne upokorzenie, psychiczne nękanie, podsycanie konfliktów i „promowanie zachowań opartych na wzajemnej niechęci”. Według części odbiorców show zamiast rywalizacji pokazuje „toksyczne relacje i agresję emocjonalną”.

KRRiT w swoim komunikacie potwierdziła, że skargi dotyczą m.in. sposobu prowadzenia programu i zachowania prowadzącej, które, zdaniem widzów, mogły „wzmacniać negatywne emocje między uczestniczkami”. Rada podkreśliła, że sprawa zostanie przeanalizowana pod kątem standardów etycznych i ochrony widzów.

W sieci temat natychmiast wywołał dyskusję

Jedni bronią programu, twierdząc, że „reality‑show rządzi się swoimi prawami”, inni piszą, że „TVN przesadził”, a jeszcze inni żartują, że „to pierwszy raz, kiedy reality‑show przetrwania nie przetrwało… własnych kontrowersji”.

Królowa przetrwania właśnie trafiła pod lupę regulatora, a to oznacza, że sprawa dopiero się rozkręca. Jeśli KRRiT uzna zarzuty za zasadne, mogą pojawić się konsekwencje — od zaleceń po kary finansowe.


Dołącz do dyskusji!
Podziel się swoją opinią o artykule
💬 Zobacz komentarze