Tenisistka, spacerując po mieście i odwiedzając m.in. muzeum Thyssen-Bornemisza, pokazała się w swobodnej stylizacji. Pod zdjęciami żartobliwie napisała, że „poznaje Madryt i udaje, że zna się na sztuce”. Jednak dla fanów prawdziwym „dziełem sztuki” okazał się luksusowy czasomierz.

Szybko ustalono, że chodzi o model Rolex Yacht-Master — jeden z bardziej prestiżowych zegarków w ofercie szwajcarskiej marki. Jego cena potrafi przyprawić o zawrót głowy, bo w zależności od wersji sięga nawet około 150 tysięcy złotych.
To zresztą nie przypadek, że właśnie taki model znalazł się na ręce Polki. Świątek od kilku lat współpracuje z marką Rolex i jest jej ambasadorką, co naturalnie przekłada się na wybór dodatków.

Co ciekawe, choć tenisistka należy do grona najlepiej zarabiających sportsmenek świata, rzadko eksponuje swój status poprzez ostentacyjne luksusy. Tym większe zainteresowanie wzbudzają pojedyncze elementy jej stylizacji — jak właśnie zegarek, który stał się bohaterem internetowej dyskusji.

Historia z Madrytu pokazuje, jak niewielki detal może przyciągnąć większą uwagę niż całe sportowe wydarzenie. W przypadku Igi Świątek wystarczy jedno zdjęcie, by połączyć świat sportu, mody i luksusu — i wywołać niemałe poruszenie wśród fanów.








Dołącz do dyskusji!
Podziel się swoją opinią o artykule
💬 Zobacz komentarze