„Jest mi wstyd za moją wypowiedź. Jestem skruszona i naprawdę żałuję tych słów”
– powiedziała Woydyłło, odnosząc się do kontrowersji, które wywołał jej komentarz.

Przyznała również, że nie taki był jej zamiar i że jej słowa zostały wypowiedziane z niewłaściwej perspektywy.
„Chciałam powiedzieć coś zupełnie innego”
– podkreśliła, dodając, że z dzisiejszej perspektywy ocenia swoją wypowiedź zupełnie inaczej.
Cała sprawa rozpoczęła się po publikacji rozmowy w podcaście „Return”, w której psycholog bardzo krytycznie oceniła liderkę polskiego tenisa. Nagranie wywołało ogromne poruszenie w mediach i internecie, a jego fragmenty były szeroko komentowane przez kibiców oraz ekspertów.

"Ona wyskoczyła jako taka gwiazda i jeszcze wykreowała się na taką rozumną, dojrzałą, mądrą dziewczynę. A jest prawdopodobnie głupiutka, wystraszona. Sama nie rozumie tego, co się dzieje"
— powiedziała Wojdyłło o polskiej tenisistce.
W obliczu narastającej krytyki autorzy podcastu zdecydowali się usunąć materiał z sieci. W opublikowanym oświadczeniu przeprosili Igę Świątek, jej zespół i odbiorców, biorąc odpowiedzialność za emisję rozmowy.
Sama Woydyłło zaznaczyła, że wypowiadała się przede wszystkim jako kibic, a nie osoba współpracująca z tenisistką czy znająca kulisy jej przygotowań. Jednocześnie przyznała, że publiczne komentarze dotyczące psychiki sportowców wymagają szczególnej ostrożności.

Na razie Iga Świątek nie odniosła się publicznie do przeprosin. Zawodniczka koncentruje się na kolejnych występach i przygotowaniach do następnych turniejów.



Dołącz do dyskusji!
Podziel się swoją opinią o artykule
💬 Zobacz komentarze