Bolesna prawda zamiast jubileuszu
Fani od pewnego czasu z niepokojem obserwowali nagłe zmiany w kalendarzu idolki. Z afiszy znikały kolejne występy, w tym te najważniejsze, a więc huczne koncerty z okazji 30-lecia pracy artystycznej, na które bilety zostały dawno wyprzedane. Prawda o powodach tej absencji okazała się jednak druzgocąca. Gwiazda postanowiła stanąć przed kamerą i z czysto ludzkiej potrzeby szczerości powiedzieć odbiorcom, przez jakie piekło obecnie przechodzi.
Diagnoza spadła na nią jak grom z jasnego nieba. Zamiast świętowania scenicznego jubileuszu, artystka musiała rozpocząć walkę o własne zdrowie i przyszłość.

Zdiagnozowano u mnie nowotwór. Jestem w trakcie leczenia onkologicznego. Moi bliscy lekarze, którzy mnie prowadzą, wszyscy jesteśmy dobrej myśli, ale musiałam zwolnić. Takie koncerty, prawie trzygodzinne, w tym czasie są nie do wykonania. Ta terapia zabiera mi moje siły witalne. Zabiera mi tym samym też zdrówko
- wyznała ze łzami w oczach poruszona gwiazda.
Nie podda się bez walki!
Choć wyniszczające leczenie odbiera jej siły i wymaga ogromnego poświęcenia, wokalistka nie zamierza całkowicie chować się przed światem. Z jej słów bije niezwykła odwaga i wola walki, która chwyta za gardło. Scena, która przez trzydzieści lat była jej drugim domem, wciąż pozostaje dla niej lekarstwem na ból, choć teraz każdy krok na estradzie wymaga nadludzkiego wysiłku.

Artystka zapewnia, że w miarę możliwości fizycznych będzie pojawiać się w programach telewizyjnych i na krótszych występach. Jednocześnie z ogromną pokorą i czułością zwróciła się do swoich wiernych odbiorców o modlitwę, spokój i zrozumienie w tej najcięższej z życiowych prób.
Poruszający apel ze szpitalnego frontu: "Badajcie się, dbajcie o siebie"
Nawet w obliczu tak wielkiego osobistego dramatu, Natasza Urbańska potrafiła wznieść się ponad własne cierpienie i pomyśleć o innych. Kończąc swoje przejmujące oświadczenie, gwiazda wystosowała do wszystkich pilny apel, który w jej obecnej sytuacji brzmi wyjątkowo donośnie i dramatycznie.
Bardzo was proszę o wyrozumiałość, o odrobinę ciepła, kiedy myślicie o mnie. A ja was namawiam, żebyście dbali o siebie, żebyście się badali. No bo kochani, profilaktyka jest bardzo ważna i dużo zdrówka wam życzę. Także ja troszkę zwalniam, ale widzimy się i wszystkiego dobrego życzę
- zaapelowała piosenkarka.

Te słowa to bolesne memento dla każdego z nas. W obliczu podstępnej choroby gasną wszelkie animozje, a liczy się tylko jedno - ludzkie życie. Dziś serca tysięcy fanów w całej Polsce biją dla Nataszy. Wszyscy trzymają kciuki za jej szybki powrót do pełnego zdrowia i wygraną w tej nierównej walce!








Dołącz do dyskusji!
Podziel się swoją opinią o artykule
💬 Zobacz komentarze