Dramat Natalii Niemen. Chciała odciąć się od hejterów. Facebook jej nie pozwolił

Ma dość. Natalia Niemen, córka legendarnego Czesława Niemena, od lat toczy w sieci wojnę z hejterami. Postanowiła wyłączyć możliwość komentowania na swoim profilu, ale okazało się, że Facebook jej na to nie pozwala. Całkowicie zniknąć z mediów społecznościowych też nie może, bo bez nich artysta dziś po prostu nie istnieje.

3 minut czytania
Dramat Natalii Niemen. Chciała odciąć się od hejterów. Facebook jej nie pozwolił
← Powrót na niezalezna.pl
Dramat Natalii Niemen. Chciała odciąć się od hejterów. Facebook jej nie pozwolił

Krytykowana za wszystko

Wokalistka nie ukrywa, że hejt towarzyszy jej od lat. I że jego źródło jest zawsze to samo: nazwisko. Jak pisze, ludzie nienawidzą jej dlatego, że jej ojcem był Niemen. Czepiają się tego, jak śpiewa, jak wygląda, jakie robi miny na scenie, jak maluje obrazy.

W komentarzach pod jej postami regularnie pojawiały się te same zarzuty: że nie dorównuje ojcu, że „ojciec przewraca się w grobie”, że za dużo ozdobników w śpiewie. Artystka wylicza je z goryczą, ale i z ironią.

Jej zdaniem przekleństwem dzieci sławnych rodziców wcale nie są sami rodzice, tylko ludzie, którzy bez powodu atakują obcą osobę, bo sami mają problem ze sobą.

Natasza Urbańska mówi o chorobie i badaniach. „Profilaktyka po prostu ratuje życie”
Natasza Urbańska obchodzi w tym roku 30-lecie pracy artystycznej, jednak jubileusz zszedł na dalszy plan. Aktorka i wokalistka poinformowała, że zmaga się z chorobą nowotworową, nie ujawniając jej rodzaju. Jako ambasadorka kampanii Dotykam=Wygrywam zaapelowała do kobiet o regularne badania. „Choć sama długo zwlekałam z wizytą u lekarza, zrozumiałam, że badania profilaktyczne to tylko krótka chwila, która pozwala nam wygrać życie” – podkreśliła.

„Bez sociali NIE ISTNIEJESZ”

Dlaczego po prostu nie zamknie profilu? Niemen tłumaczy to bardzo konkretnie. Media społecznościowe to dla niej narzędzie pracy, a więc źródło zarobku. Jak podkreśla, to nie lata 90. i dziś artysta, który chce pracować, bez obecności w sieci nie istnieje.

Zwraca też uwagę na inny paradoks: przez lata media pisały o niej głównie w kontekście tego, jak oceniają ją hejterzy, a nie w kontekście jej twórczości muzycznej czy malarskiej. Do tego jest samotną matką niepełnosprawnego dziecka, więc rezygnacja z pracy nie wchodzi w grę.

Dlatego wybrała rozwiązanie pośrednie: profil miał zostać, a komentarze zniknąć. Kto chciałby coś powiedzieć, mógłby napisać prywatną wiadomość. Plan rozbił się jednak o technikę, bo Facebook nie dał jej możliwości wyłączenia komentarzy. Hejterzy wciąż mają więc gdzie pisać.

Poprosiła o pomoc ChatGPT. Skończyło się śmiechem

Natalia Niemen próbowała rozwiązać problem z pomocą sztucznej inteligencji. Zapytała ChatGPT, dlaczego nie może wyłączyć komentarzy pod swoim postem. Wyjaśniła, że opcje się wyświetlają, ale są wyszarzone. Chatbot w kółko odpowiadał jej to samo: że skoro opcja jest szara, to Facebook nie pozwala jej zmienić dla tego konkretnego posta..

Artystka wrzuciła zrzuty ekranu z tej rozmowy do sieci i skwitowała je z humorem: „Agenci - konferenci w swe łby nieźle walnięci”. Pod wpisem posypały się reakcje i dziesiątki komentarzy. Tych samych, których nie dało się wyłączyć.

Niemcy zauważyli, że Polska oszalała na punkcie „Lalki”. Tak to tłumaczą
Serial na Netfliksie, film w kinach, kłótnie przy rodzinnym stole i dyskusje w sieci. „Lalka” Bolesława Prusa jest dziś wszędzie, a fenomen dostrzegli nawet Niemcy. Dziennik „Süddeutsche Zeitung” nazwał to wprost: Polskę ogarnęła „lalkomania”.

„Jestem mściwa”

Artystka przyznaje szczerze, że problemem była też jej własna reakcja. Nie potrafi nie odpowiadać na złośliwe komentarze. Sama pisze o sobie z rozbrajającą szczerością: tak, jest mściwa. Dlatego chciała odciąć się od komentarzy, żeby nikt nikogo nie męczył: ona dzieli się pracą, a hejterzy nie mają gdzie wylewać jadu. Skoro Facebook na to nie pozwolił, walka trwa dalej.

Lata terapii i walki

Niemen otwarcie mówi o tym, że za nią 11 lat terapii, która pomogła jej przetrwać najtrudniejsze momenty. W jednym z wpisów zaapelowała do swoich czytelników, żeby nie dawali się gnębić i reagowali na krzywdy własne i cudze. Jej przesłanie jest proste: hejt nie jest niewinną opinią. Hejt potrafi zabić.

Obserwuj nas w Google News

Bądź na bieżąco z najważniejszymi wiadomościami

Obserwuj

Dołącz do dyskusji!

Podziel się swoją opinią o artykule

💬 Zobacz komentarze