Krytykowana za wszystko
Wokalistka nie ukrywa, że hejt towarzyszy jej od lat. I że jego źródło jest zawsze to samo: nazwisko. Jak pisze, ludzie nienawidzą jej dlatego, że jej ojcem był Niemen. Czepiają się tego, jak śpiewa, jak wygląda, jakie robi miny na scenie, jak maluje obrazy.

W komentarzach pod jej postami regularnie pojawiały się te same zarzuty: że nie dorównuje ojcu, że „ojciec przewraca się w grobie”, że za dużo ozdobników w śpiewie. Artystka wylicza je z goryczą, ale i z ironią.
Jej zdaniem przekleństwem dzieci sławnych rodziców wcale nie są sami rodzice, tylko ludzie, którzy bez powodu atakują obcą osobę, bo sami mają problem ze sobą.

„Bez sociali NIE ISTNIEJESZ”
Dlaczego po prostu nie zamknie profilu? Niemen tłumaczy to bardzo konkretnie. Media społecznościowe to dla niej narzędzie pracy, a więc źródło zarobku. Jak podkreśla, to nie lata 90. i dziś artysta, który chce pracować, bez obecności w sieci nie istnieje.
Zwraca też uwagę na inny paradoks: przez lata media pisały o niej głównie w kontekście tego, jak oceniają ją hejterzy, a nie w kontekście jej twórczości muzycznej czy malarskiej. Do tego jest samotną matką niepełnosprawnego dziecka, więc rezygnacja z pracy nie wchodzi w grę.

Dlatego wybrała rozwiązanie pośrednie: profil miał zostać, a komentarze zniknąć. Kto chciałby coś powiedzieć, mógłby napisać prywatną wiadomość. Plan rozbił się jednak o technikę, bo Facebook nie dał jej możliwości wyłączenia komentarzy. Hejterzy wciąż mają więc gdzie pisać.
Poprosiła o pomoc ChatGPT. Skończyło się śmiechem
Natalia Niemen próbowała rozwiązać problem z pomocą sztucznej inteligencji. Zapytała ChatGPT, dlaczego nie może wyłączyć komentarzy pod swoim postem. Wyjaśniła, że opcje się wyświetlają, ale są wyszarzone. Chatbot w kółko odpowiadał jej to samo: że skoro opcja jest szara, to Facebook nie pozwala jej zmienić dla tego konkretnego posta..
Artystka wrzuciła zrzuty ekranu z tej rozmowy do sieci i skwitowała je z humorem: „Agenci - konferenci w swe łby nieźle walnięci”. Pod wpisem posypały się reakcje i dziesiątki komentarzy. Tych samych, których nie dało się wyłączyć.

„Jestem mściwa”
Artystka przyznaje szczerze, że problemem była też jej własna reakcja. Nie potrafi nie odpowiadać na złośliwe komentarze. Sama pisze o sobie z rozbrajającą szczerością: tak, jest mściwa. Dlatego chciała odciąć się od komentarzy, żeby nikt nikogo nie męczył: ona dzieli się pracą, a hejterzy nie mają gdzie wylewać jadu. Skoro Facebook na to nie pozwolił, walka trwa dalej.
Lata terapii i walki
Niemen otwarcie mówi o tym, że za nią 11 lat terapii, która pomogła jej przetrwać najtrudniejsze momenty. W jednym z wpisów zaapelowała do swoich czytelników, żeby nie dawali się gnębić i reagowali na krzywdy własne i cudze. Jej przesłanie jest proste: hejt nie jest niewinną opinią. Hejt potrafi zabić.


Dołącz do dyskusji!
Podziel się swoją opinią o artykule
💬 Zobacz komentarze