Dostarczył Perry’emu śmiertelną dawkę ketaminy. Jest wyrok

Były doradca ds. uzależnień Erik Fleming, który dostarczył aktorowi Matthew Perry'emu ketaminę, co doprowadziło do jego zgonu, został skazany w środę przez sąd federalny w Los Angeles na dwa lata więzienia. Fleming przyznał się do spisku w celu przekazania narkotyku oraz do dystrybucji substancji uzależniającej ze skutkiem śmiertelnym.

4 minut czytania
Dostarczył Perry’emu śmiertelną dawkę ketaminy. Jest wyrok
← Powrót na niezalezna.pl
Dostarczył Perry’emu śmiertelną dawkę ketaminy. Jest wyrok

Sędzia Sherilyn Peace Garnett ogłosiła wyrok wobec mężczyzny, który był czwartą z pięciorga osób oskarżonych w sprawie śmierci gwiazdora serialu „Przyjaciele” („Friends”).

Karton „prezerwatyw” i balon w Sejmie. Poseł Konfederacji uderza w Tuska
W Sejmie znów zrobiło się głośno — i to dosłownie. Poseł Konfederacji Bronisław Foltyn pojawił się na mównicy z ogromnym kartonem stylizowanym na opakowanie prezerwatyw, a chwilę później pod sufit sali plenarnej poszybował balon z wizerunkiem Donalda Tuska. Wszystko w ramach politycznego happeningu wokół głośnej sprawy związanej z KSeF.

Perry został znaleziony martwy w październiku 2023 r. w jacuzzi w swoim domu w Los Angeles. Fleming pośredniczył w kontakcie aktora z Jasveen Sanghą, określaną przez śledczych mianem „królowej ketaminy”, która w ubiegłym miesiącu usłyszała wyrok 15 lat pozbawienia wolności. Skazany jako pierwszy zdecydował się na współpracę z organami ścigania i przyznał się do winy już w sierpniu 2024 r., przed oficjalnym ogłoszeniem aresztowań w tej sprawie.

Prokuratorzy podkreślali, że choć współpraca Fleminga zasługuje na uwzględnienie, obciąża go fakt, iż jako licencjonowany terapeuta świadomie sprzedawał nielegalne substancje osobie publicznej, zmagającej się z nałogiem.

Rusin już sama to widzi. Zaczyna być irracjonalnie
Kinga Rusin od miesięcy udowadnia, że życie poza telewizyjnym studiem wcale nie musi być spokojniejsze. Jej japońska wyprawa coraz bardziej przypomina scenariusz filmu survivalowego. Trzęsienie ziemi, ostrzeżenia przed katastrofą, śmiertelny atak niedźwiedzia i wybuch wulkanu — nawet sama dziennikarka zaczęła się zastanawiać, czy to wszystko naprawdę dzieje się jednocześnie.

Oskarżyciele domagali się kary dwóch i pół roku więzienia, natomiast obrona wnosiła o trzy miesiące, argumentując, że skazany podjął bardzo poważne wysiłki, by odpokutować za swoje czyny.

Jak podała agencja Associated Press, 54-letni Perry przyjmował ketaminę w ramach legalnej terapii leczenia depresji. Na kilka tygodni przed śmiercią zaczął jednak szukać większych dawek na czarnym rynku.

Jabłczyńska o śmierci. To miejsce wybrała na swoje pożegnanie
Joanna Jabłczyńska rzadko wpuszcza fanów do swojego prywatnego świata aż tak daleko. Tym razem aktorka i prawniczka zaskoczyła szczerym wyznaniem o śmierci, pogrzebie i miejscu, w którym chciałaby zostać pożegnana. W jej wizji nie ma jednak smutku i patosu. Jest za to spokój, natura i ludzie, których naprawdę lubiła.

Fleming kupował narkotyk od Sanghi i przynosił go do domu aktora, przekazując fiolki osobistemu asystentowi gwiazdora, Kennethowi Iwamasie. Cztery dni przed tragedią Fleming dostarczył 25 fiolek substancji za 6 tys. dolarów.

– Zdobywałem ketaminę dla Matthew Perry’ego, ponieważ chciałem pieniędzy i sądziłem, że wyświadczam przysługę przyjacielowi. Nigdy nie brałem pod uwagę najgorszego scenariusza. Ta tragiczna porażka będzie mnie zawsze prześladować

— napisał Fleming w liście do sądu.

Chajzer ucina plotki. W to został wciągnięty
Filip Chajzer coraz odważniej mówi o swoim nowym związku. W podcaście Małgorzaty Rozenek opowiedział nie tylko o kulisach poznania 20-letniej Bianki, ale też odniósł się do głośnych plotek dotyczących relacji z rodziną partnerki. W rozmowie nie zabrakło osobistych wyznań, zaskoczenia własnymi emocjami i stanowczego dementi wobec medialnych doniesień.

Zgodnie z raportem koronera bezpośrednią przyczyną zgonu aktora były ostre skutki działania ketaminy, która wywołała nadmierną stymulację układu krążenia i niewydolność oddechową. Utonięcie uznano za przyczynę wtórną, ponieważ stan odurzenia doprowadził Perry'ego do utraty przytomności i osunięcia się pod wodę w zewnętrznym jacuzzi.

Iwamasa, który podał aktorowi ostatnią dawkę, znalazł go martwego kilka godzin po przyjęciu narkotyku.

Obserwuj nas w Google News

Bądź na bieżąco z najważniejszymi wiadomościami

Obserwuj

Dołącz do dyskusji!

Podziel się swoją opinią o artykule

💬 Zobacz komentarze