Artyści żegnają Stanisławę Celińską. „Miała wielkie serce”

Po śmierci Stanisławy Celińskiej głos zabierają ci, którzy znali ją nie tylko ze sceny i ekranu, ale też z prób, garderób i długich rozmów po koncertach. We wspomnieniach powraca obraz artystki pełnej emocji, humoru i niezwykłej wrażliwości. — „Stanisława była po prostu żywym instrumentem” — mówi pianista Bartek Wąsik.

6 minut czytania
Artyści żegnają Stanisławę Celińską. „Miała wielkie serce”
← Powrót na niezalezna.pl
Artyści żegnają Stanisławę Celińską. „Miała wielkie serce”

Odejście Stanisławy Celińskiej poruszyło nie tylko widzów, ale również ludzi kultury, którzy przez lata pracowali z nią na scenie i poza nią. Dla wielu była kimś więcej niż wybitną aktorką — była osobowością, której nie dało się pomylić z nikim innym.

Odeszła uwielbiana aktorka. Stanisława Celińska miała 79 lat
Zmarła Stanisława Celińska, jedna z najbardziej cenionych, charakterystycznych i lubianych polskich aktorek. O jej śmierci poinformował w mediach społecznościowych menadżer Maciej Muraszko.

Jednym z najpiękniejszych wspomnień podzielił się pianista i aranżer Bartek Wąsik, który współtworzył ze Stanisławą Celińską album „Nowa Warszawa”. To właśnie ten projekt w 2012 roku otworzył przed aktorką nowy muzyczny rozdział.

„To był szczególny, wzruszający czas. Projekt „Nowa Warszawa”, za sprawą którego poznałem Stanisławę Celińską i dzięki któremu rozpoczęła się ta niesamowita przygoda dzielenia z nią sceny, dla mnie był wyjątkowy ponieważ musiałem zmierzyć się z zadaniem stworzenia nowych aranżacji słynnych piosenek o Warszawie, a dla Stanisławy był to powrót do śpiewania. Co oczywiście robiła wcześniej, ale na mniejszą skalę. Tu do udźwignięcia był cały koncert. Gdy zaczynała śpiewać, wszelkie jej niepewności czy obawy zdawały się pryskać, zamieniała się w młodą dziewczynę. W jej głosie była ogromna radość życia, świadomość kogoś, kto życiem związany jest z Warszawą, co Stanisława wielokrotnie podkreślała”

— powiedział Wąsik.

Stan zdrowia artystki jest poważny - Stanisława Celińska odwołuje koncerty. “Jest mi bardzo przykro”
Stanisława Celińska odwołała koncerty planowane na październik i listopad z powodu narastającego bólu kręgosłupa. Artystka musiała przyspieszyć termin operacji, co uniemożliwia jej występy. W osobistym komunikacie podkreśliła przywiązanie do spotkań z fanami i wdzięczność za okazywaną życzliwość. “Jest mi bardzo przykro z tego powodu” – napisała, zapewniając o powrocie do koncertowania.

Muzyk wspominał nie tylko jej talent, ale też codzienność daleką od wielkiego świata i teatralnego blichtru.

„Samo to, jak wypowiadała słowa był chyba najpiękniejszym językiem polskim, jaki słyszałem. Jakkolwiek to zabrzmi, wierzę, że Stasi jest teraz lepiej, lżej. Nawet wtedy mawiała czasem, że tyle się napracowała i że już by chciała sobie zwyczajnie odpocząć. Mam nadzieję, że teraz to właśnie robi. Kochała zwierzęta i naturę. Lubiła urywać się z miasta i znikać na działce. Nieraz nie mogłem się do niej dodzwonić! Okazywało się, że wielka aktorka była zajęta dłubaniem w ziemi, pracami w ogrodzie”

— opowiadał.

Popularność przyszła dopiero po czterdziestce. Jacek Braciak nie czuł, że aktorstwo to jego przeznaczenie
Jacek Braciak od lat uchodzi za jednego z najbardziej wyrazistych i nieprzewidywalnych polskich aktorów. Choć widzowie kojarzą go z mocnymi rolami i charakterystyczną ekranową charyzmą, jego droga do sukcesu była daleka od filmowego mitu o błyskawicznej karierze. Wręcz przeciwnie — Braciak przez lata funkcjonował na uboczu show-biznesu, a popularność przyszła do niego dopiero po czterdziestce.

Najmocniej wybrzmiały jednak jego słowa o scenicznej energii Stanisławy Celińskiej.

„Gdy tylko zaczynała mówić i śpiewać, następował moment w którym przemieniała się w kogoś innego. Nasz koncert był trochę także spektaklem. Nie można było oderwać od niej wzroku. Jej moce ukryte były w jej emocjach. Nauczyła mnie, że czasem w graniu czy śpiewie gdy brakuje nam jakiegoś narzędzia, po które moglibyśmy sięgnąć i na którym moglibyśmy się wesprzeć, warto sięgnąć po swoje emocje, one stają się takim narzędziem. Pamiętam, że jej wykonania zawsze przykuwały uwagę, choć przecież zagraliśmy tych koncertów bardzo wiele. Zawsze były jakoś inne. Jej głos nabierał różnych barw w zależności od tego jak się czuła, jaki miała dzień, co się stało w domu czy w pracy. Stanisława była po prostu żywym instrumentem”

— dodał.

Praca z synem bywa wyzwaniem. Górniak żałuje też kilku rzeczy
Edyta Górniak coraz częściej pokazuje się publicznie u boku 22-letniego syna Allana. Choć na scenie tworzą zgrany duet, za kulisami nie zawsze jest idealnie. Artystka opowiedziała o różnicach pokoleniowych, własnych zawodowych rytuałach i o tym, dlaczego przez lata chroniła syna przed światem show-biznesu.

Wzruszenia nie ukrywał również kompozytor i reżyser Jerzy Satanowski, który przez lata współpracował ze Stanisławą Celińską przy licznych spektaklach.

„Jesteśmy z jednego roku, rozmawialiśmy ze sobą przez wiele lat. Spotykało nas tysiące problemów, spraw, podziękowań. Trudno uwierzyć, że Stasi już nie ma”

— powiedział.

I dodał:

„Publiczność dobrze ją znała i kochała. Wie, jak wyglądały jej drogi artystyczne, co w życiu zagrała i wyśpiewała. Co czyniła w życiu z ludźmi wokół siebie. Bardzo będzie mi jej brakowało”.
Nigdy nie spełniła swojego marzenia o finale Eurowizji. Jej piosenkę okrzyknięto plagiatem
Lidia Kopania przez lata była jedną z najbardziej charakterystycznych postaci związanych z polską reprezentacją na Eurowizji. Choć jej kariera nie potoczyła się w mainstreamowym kierunku, do dziś pozostaje jedną z najlepiej wspominanych reprezentantek Polski przez fanów konkursu.

O talencie i niezwykłej osobowości Stanisławy Celińskiej mówił też reżyser Henryk Rozen, który znał ją jeszcze ze szkoły teatralnej.

„Była moją młodszą koleżanką jeszcze ze szkoły teatralnej. Zwracała na siebie uwagę przede wszystkim talentem i wieloma umiejętnościami. Była bardzo kontaktowa, z dużym poczuciem humoru”

— wspominał.

Miłość, która pojawiła się po sześćdziesiątce. Stenka i Jakubik zaskoczą
Twórca „Piosenek o miłości”, Tomasz Habowski, realizuje w rodzinnej Bielsku-Białej kolejny film. Jest nim komediodramat „Radioamator” z Arkadiuszem Jakubikiem i Danutą Stenką w rolach głównych. Zdjęcia powstają obecnie na Osiedlu Karpackim. W pozostałych rolach występują Magdalena Koleśnik i Robert Talarczyk.

W kolejnych słowach podkreślił, że należała do artystów spotykanych niezwykle rzadko.

„Później spotkaliśmy się, kiedy pracowałem w radiu. Stanisława zrobiła bardzo dużo dobrych i ciekawych rzeczy. Po prostu była osobą ogromnie utalentowaną, o różnych umiejętnościach. Rzadko zdarzają się tacy ludzie”

— powiedział Rozen.

Przez dekady Stanisława Celińska stworzyła dziesiątki niezapomnianych ról teatralnych, filmowych i serialowych. Widzowie pamiętają Stanisławę Celińską z „Alternatyw 4”, „Zmienników”, „Nocy i dni” czy „Krajobrazu po bitwie”. Dla wielu jednak najważniejsze pozostanie coś trudniejszego do uchwycenia — sposób, w jaki mówiła, śpiewała i była obecna.

Obserwuj nas w Google News

Bądź na bieżąco z najważniejszymi wiadomościami

Obserwuj

Dołącz do dyskusji!

Podziel się swoją opinią o artykule

💬 Zobacz komentarze