Odeszła uwielbiana aktorka. Stanisława Celińska miała 79 lat

Zmarła Stanisława Celińska, jedna z najbardziej cenionych, charakterystycznych i lubianych polskich aktorek. O jej śmierci poinformował w mediach społecznościowych menadżer Maciej Muraszko.

2 minut czytania
Odeszła uwielbiana aktorka. Stanisława Celińska miała 79 lat
← Powrót na niezalezna.pl
Odeszła uwielbiana aktorka. Stanisława Celińska miała 79 lat

Artystka przez dekady była związana z polskim teatrem, filmem i telewizją. Szeroką popularność zdobyła dzięki rolom w produkcjach Stanisława Barei, takich jak „Alternatywy 4”, „Zmiennicy” czy „Nie ma róży bez ognia”. Widzowie pamiętają ją także z roli Agnieszki w filmie „Noce i dnie” oraz występów w filmach Andrzeja Wajdy, Krzysztofa Zanussiego i Jerzego Antczaka.

Celińska była również cenioną aktorką teatralną, współpracowała m.in. z Krzysztofem Warlikowskim i występowała na scenach warszawskich teatrów.

Praca z synem bywa wyzwaniem. Górniak żałuje też kilku rzeczy
Edyta Górniak coraz częściej pokazuje się publicznie u boku 22-letniego syna Allana. Choć na scenie tworzą zgrany duet, za kulisami nie zawsze jest idealnie. Artystka opowiedziała o różnicach pokoleniowych, własnych zawodowych rytuałach i o tym, dlaczego przez lata chroniła syna przed światem show-biznesu.

Poza aktorstwem rozwijała karierę muzyczną. Wydała kilka popularnych albumów, w tym „Atramentowa”, „Malinowa” i „Nowa Warszawa”. Jej interpretacje poetyckich piosenek oraz utwór „Uśmiechnij się! Jutro będzie lepiej!” przyniosły jej ogromną sympatię publiczności.

Artystka była także znana z otwartości i szczerości w rozmowach o swoim życiu, w tym o walce z uzależnieniem od alkoholu. Dla wielu osób stała się symbolem siły, autentyczności i życiowej odwagi.

Informacja o jej śmierci wywołała poruszenie w świecie kultury i wśród fanów w całej Polsce.

Jeden gest i trzy litery. Tyle od Gabor na pytanie o dziecko
Granica między zainteresowaniem a zwykłą ciekawskością w show-biznesie bywa wyjątkowo cienka. Przekonała się o tym Viki Gabor, która po raz kolejny musiała mierzyć się z pytaniami o rzekomą ciążę. Tym razem nie było długiego tłumaczenia ani dyplomatycznych odpowiedzi. Wystarczył jeden gest i trzy litery.

Obserwuj nas w Google News

Bądź na bieżąco z najważniejszymi wiadomościami

Obserwuj

Dołącz do dyskusji!

Podziel się swoją opinią o artykule

💬 Zobacz komentarze