„Ja piszę książki, a nie rządzę trybunałem”
Karolina Korwin-Piotrowska postanowiła pokazać, z czym musi się mierzyć w ostatnim czasie. Dziennikarka otrzymuje wiadomości od osób, które najwyraźniej mylą ją z sędzia Anna Korwin-Piotrowską. Internauci kierują pod jej adresem niewybredne komentarze, mimo że nie ma ona związku z wydarzeniami wokół Trybunału Konstytucyjnego.
Skala pomyłek jest na tyle duża, że dziennikarka postanowiła zareagować:
„Ja piszę książki, a nie rządzę trybunałem"

wyjaśniła odnosząc się do zaistniałej sytuacji. Pokazała również jedną z wiadomości, której autor życzył, by potrącił ją samochód.
Onet również pomylił imiona
Na tym jednak nie koniec. Pomyłki dopuścił się również Onet. W Instagramowym opisie nagrania dotyczącego wydarzeń w Trybunale Konstytucyjnym portal podał imię Karoliny zamiast Anny. Dziennikarka zarządała sprostowania i zarzuca redakcji współodpowiedzialność za sytuację, z którą musi się teraz mierzyć.
„Wstyd"
napisała wprost. Później przyznała, że sprawa zaczyna ją przerastać.

Przypadek Karoliny Korwin-Piotrowskiej pokazuje, jak poważne konsekwencje może mieć pomylenie dwóch osób w internetowej dyskusji. Szczególnie, gdy w grę wchodzą polityczne emocje, a agresywne komentarze trafiają do osoby, której cala sprawa w ogóle nie dotyczy.

Dołącz do dyskusji!
Podziel się swoją opinią o artykule
💬 Zobacz komentarze