Ale wtopa! Onet pomylił dziennikarkę z uzurpatorką. Teraz kobieta dostaje groźby

Karolina Korwin-Piotrowska znalazła się w samym środku internetowej burzy, choć wcale nie chodzi o nią. Dziennikarka jest mylona z sędzią Anna Korwin-Piotrowską.

2 minut czytania
Ale wtopa! Onet pomylił dziennikarkę z uzurpatorką. Teraz kobieta dostaje groźby
Karolina Korwin-Piotrowska dostaje pogróżki w związku z pomyłką mediów | fot. Instagram
← Powrót na niezalezna.pl
Ale wtopa! Onet pomylił dziennikarkę z uzurpatorką. Teraz kobieta dostaje groźby

„Ja piszę książki, a nie rządzę trybunałem”

Karolina Korwin-Piotrowska postanowiła pokazać, z czym musi się mierzyć w ostatnim czasie. Dziennikarka otrzymuje wiadomości od osób, które najwyraźniej mylą ją z sędzia Anna Korwin-Piotrowską. Internauci kierują pod jej adresem niewybredne komentarze, mimo że nie ma ona związku z wydarzeniami wokół Trybunału Konstytucyjnego.

Skala pomyłek jest na tyle duża, że dziennikarka postanowiła zareagować:

„Ja piszę książki, a nie rządzę trybunałem"
Wszyscy śmieją się z Berka. Internauci składają przysięgi wobec kominiarza. “Podejmę próbę wejścia do TK”
Ślubowanie Macieja Berka “wobec” prezydenta, którego nie było na sali, żyje już własnym życiem w internecie. Użytkownicy platformy X masowo ogłaszają się sędziami Trybunału Konstytucyjnego. A wobec kogo przysięgają? Wśród wymienionych znalazł się nawet... kominiarz.

wyjaśniła odnosząc się do zaistniałej sytuacji. Pokazała również jedną z wiadomości, której autor życzył, by potrącił ją samochód.

Onet również pomylił imiona

Na tym jednak nie koniec. Pomyłki dopuścił się również Onet. W Instagramowym opisie nagrania dotyczącego wydarzeń w Trybunale Konstytucyjnym portal podał imię Karoliny zamiast Anny. Dziennikarka zarządała sprostowania i zarzuca redakcji współodpowiedzialność za sytuację, z którą musi się teraz mierzyć.

„Wstyd"

napisała wprost. Później przyznała, że sprawa zaczyna ją przerastać.

Przypadek Karoliny Korwin-Piotrowskiej pokazuje, jak poważne konsekwencje może mieć pomylenie dwóch osób w internetowej dyskusji. Szczególnie, gdy w grę wchodzą polityczne emocje, a agresywne komentarze trafiają do osoby, której cala sprawa w ogóle nie dotyczy.

Obserwuj nas w Google News

Bądź na bieżąco z najważniejszymi wiadomościami

Obserwuj

Dołącz do dyskusji!

Podziel się swoją opinią o artykule

💬 Zobacz komentarze