W sylwestrową noc Marianna Schreiber opublikowała na w mediach społecznościowych krótkie wideo z noworocznymi życzeniami. Już na wstępie dała do zrozumienia, że kończący się rok był dla niej wyjątkowo intensywny i wymagający.
— W moim życiu wydarzyło się tyle, że nie wiem, czy ktoś o zdrowych zmysłach i zdrowy psychicznie (…) by to wytrzymał i udźwignął na swoich barkach
— zaczęła.

W dalszej części nagrania przeszła do życzeń, które — jak zwykle w jej przypadku — miały wyraźnie osobisty i prowokacyjny charakter.
— Chcę wam życzyć wszystkiego dobrego, dużo szczęścia, zdrowia, pomyślności, cierpliwości do mnie, bo wiadomo, że dwa razy bardziej będę wam wyskakiwać z lodówki w 2026 roku
— mówiła.
— Wszystkim mężczyznom życzę takiej kobiety jak ja, jak Marianna Schreiber. A wszystkim kobietom życzę takiej przyjaciółki jak ja
— dodała z uśmiechem.

Nie zabrakło też poważniejszego tonu.
— Mam nadzieję dostać od was życzenia pełnej stabilizacji, jeszcze więcej ekstrawagancji i wzmożonego aktywizmu. Pamiętajcie mówić głośno to, co czujecie, to, na co inni nie mają odwagi
— apelowała.
Choć treść nagrania była rozbudowana, internauci w dużej mierze skupili się nie na słowach, lecz na wyglądzie celebrytki. Sylwestrowa stylizacja — czarne, dopasowane body z wyraźnym wycięciem w okolicach dekoltu, półtransparentne rajstopy i rozpuszczone włosy — wywołała lawinę komentarzy.

Wśród reakcji dominowały złośliwości. „Pani Marianno, zapomniała pani założyć spódnicy”, „Zapomniała pani spódnicy”, „Jeszcze krótszy ten kombinezon”, „Zapomniałaś się ubrać?” — pisali komentujący, często całkowicie pomijając treść noworocznych życzeń.
Jak zwykle w przypadku Marianny Schreiber, jedno jest pewne: nawet krótkie wideo wystarczyło, by rozpętać dyskusję, w której stylizacja okazała się ważniejsza niż przekaz.










Dołącz do dyskusji!
Podziel się swoją opinią o artykule
💬 Zobacz komentarze