Toksyczny koktajl w organizmie
Przez kilka tygodni po śmierci Hayden Panettiere śledczy i bliscy czekali na szczegółowe wyniki badań laboratoryjnych. Właśnie dziś biuro koronera wydało oficjalne oświadczenie zamykające medyczną część dochodzenia. Z opublikowanych dokumentów jasno wynika, że do zgonu doprowadziło toksyczne działanie aż pięciu różnych substancji.

W organizmie gwiazdy takich hitów jak "Herosi" czy "Nashville" wykryto fentanyl oraz jego prekursor (4-ANPP), a także alprazolam (znany lek przeciwlękowy), metokarbamol (silny środek zwiotczający mięśnie) i kwetiapinę (lek przeciwpsychotyczny). Zażycie tak ekstremalnej mieszanki wywołało u aktorki śmiertelną reakcję. Służby medyczne formalnie zakwalifikowały przyczynę śmierci jako nieszczęśliwy wypadek.
Dramatyczna walka o życie w apartamencie
W komunikacie organy ścigania odtworzyły również dokładny przebieg akcji ratunkowej z 16 sierpnia. Służby otrzymały wezwanie z mieszkania aktorki dokładnie o godzinie 13:51 czasu lokalnego. Panettiere została znaleziona nieprzytomna. Na miejsce natychmiast zadysponowano zespół ratownictwa medycznego, który od razu przystąpił do intensywnej reanimacji. Niestety, mimo podjętych wysiłków, resuscytacja zakończyła się niepowodzeniem.

Opublikowana sekcja zwłok kategorycznie wyklucza bezpośredni udział osób trzecich w zdarzeniu. Lekarze medycyny sądowej nie znaleźli na ciele gwiazdy absolutnie żadnych śladów obrażeń ani urazów fizycznych, które mogłyby przyczynić się do jej nagłego odejścia.
Tłumy żałobników, ale bez Władimira Kliczki
Tragiczna śmierć 36-letniej aktorki wstrząsnęła całym światem show-biznesu, a jej przedwczesne odejście opłakiwały tłumy fanów i przyjaciół z branży. Jak odnotowały jednak media, podczas uroczystości pogrzebowych, na których żegnano gwiazdę, zabrakło bardzo ważnej postaci z jej życia. Na ceremonii nie pojawił się jej były wieloletni partner i ojciec jej dziecka - legendarny pięściarz, Władimir Kliczko.


Dołącz do dyskusji!
Podziel się swoją opinią o artykule
💬 Zobacz komentarze