Pierwsi zabrali głos
Książę i księżna Walii są pierwszymi i najstarszymi rangą członkami brytyjskiej rodziny królewskiej, którzy zabrali głos po ujawnieniu przez amerykański Departament Sprawiedliwości kolejnych akt związanych z Epsteinem.
Mogę potwierdzić, że Książę i Księżna są głęboko zaniepokojeni kolejnymi doniesieniami. Ich myśli pozostają przy ofiarach
- podkreślił rzecznik Pałacu Kensington.
Prince and Princess of Wales make first statement on Epstein revelations, saying they are "deeply concerned"https://t.co/MNwgIskv1i
— BBC Breaking News (@BBCBreaking) February 9, 2026
Problem z Andrzejem nabrzmiewa
Poniedziałkowe oświadczenie nie wspomina bezpośrednio księcia Andrzeja, którego nazwisko wielokrotnie przewija się w aktach Epsteina. Jednak, ktoś musiał coś powiedzieć, ponieważ ujawniane kolejne fakty przyćmiewają inną aktywność rodziny królewskiej.

Książę Andrzej, teraz znany jako Andrew Mountbatten-Windsor, od lat jest odsunięty od królewskich obowiązków, z powodu podejrzeń co do jego relacji z Epsteinem. W najnowszych aktach ujawnione zostały m.in. nowe zdjęcia Andrzeja, który klęczy na podłodze nad kobietą. Premier Wielkiej Brytanii sugeruje nawet, że powinien złożyć wyjaśnienia przed Kongresem USA.
Szybka przeprowadzka

Problematyczne kontakty
Książę Andrzej utrzymywał dobre relacje z Epsteinem przez długi czas, nawet po jego skazaniu za przestępstwa seksualne wobec dzieci w 2008 roku. Publicznie przepraszał za swoje związki z finansistą, ale stanowczo zaprzeczał jakiemukolwiek naruszeniu prawa.
Jak donosiły media, już na początku wybuchu afery Epsteina William sugerował zerwanie relacji ze swoim wujem. W ostatnich latach członkowie rodziny królewskiej raczej powstrzymywali się od komentowania zarzutów wobec Andrzeja.
Dołącz do dyskusji!
Podziel się swoją opinią o artykule
💬 Zobacz komentarze