Tragiczne wydarzenia w Yorkshire Wildlife Park w pobliżu Doncaster w Wielkiej Brytanii są przedmiotem postępowania prowadzonego przez odpowiednie służby. William Chapman zmarł po tym, jak przedostał się na wybieg tygrysów amurskich i został zaatakowany przez jedno ze zwierząt. Brytyjskie media przekazały nowe informacje dotyczące przeszłości mężczyzny oraz okoliczności poprzedzających jego śmierć.
Do zdarzenia doszło w sobotę, 10 października. Chapman samotnie odwiedzał park dzikich zwierząt. Według dotychczasowych ustaleń pokonał zabezpieczenia platformy widokowej, a następnie znalazł się na terenie przeznaczonym dla drapieżników.
Na wybiegu został zaatakowany przez tygrysa amurskiego ważącego blisko 200 kilogramów. Pomimo podjętej akcji ratunkowej życia mężczyzny nie udało się uratować. Jako przyczynę zgonu wskazano liczne obrażenia urazowe powstałe w wyniku kontaktu ze zwierzęciem.

W przeszłości zdiagnozowano u niego schizofrenię
Jak informuje brytyjski dziennik „Daily Mail”, w trakcie postępowania ujawniono informacje dotyczące zdrowia psychicznego zmarłego. Z przekazanych ustaleń wynika, że u Chapmana wcześniej rozpoznano schizofrenię. Mężczyzna doświadczał również epizodów psychotycznych.
W chwili śmierci pozostawał pod opieką Doncaster Mental Health Services, czyli lokalnych służb zajmujących się zdrowiem psychicznym. Jednocześnie w dokumentach przedstawiano go jako osobę samodzielną, zdolną do niezależnego funkcjonowania i niewymagającą stałej opieki.
Informacje dotyczące jego stanu zdrowia stały się jednym z wątków postępowania wyjaśniającego okoliczności tragedii. Nie ustalono jednak, czy choroba miała wpływ na zachowanie Chapmana w dniu zdarzenia.

Rodzina zmarłego zgłosiła zastrzeżenia
Podczas czwartkowego posiedzenia otwierającego postępowanie koronera poruszono również kwestię kontaktów mężczyzny ze służbami medycznymi. Urzędniczka koronera Caitlin Brookes przekazała, że bliscy Chapmana zgłosili obawy dotyczące opieki psychiatrycznej, z której korzystał przed śmiercią.
– Jego rodzina wyraziła szereg obaw dotyczących jego kontaktów ze służbami zajmującymi się zdrowiem psychicznym w okresie poprzedzającym jego śmierć
– powiedziała Brookes, cytowana przez „Daily Mail”.
Rodzina nie uczestniczyła w czwartkowym posiedzeniu. Według brytyjskiego dziennika bliscy uznali, że udział w rozprawie byłby dla nich zbyt trudnym doświadczeniem. Już wcześniej informowali publicznie, że William od wielu lat zmagał się z poważną chorobą psychiczną.

Trwa dochodzenie po śmiertelnym ataku tygrysa
Okoliczności tragedii badają również instytucje odpowiedzialne za bezpieczeństwo na terenie Yorkshire Wildlife Park. Rada Miasta Doncaster, która odpowiada za wydawanie zezwoleń na prowadzenie ogrodów zoologicznych, wszczęła dochodzenie dotyczące zabezpieczeń obiektu.
Sprawą zajmuje się także policja South Yorkshire. Postępowanie ma wyjaśnić okoliczności, w jakich Chapman zdołał pokonać zabezpieczenia i przedostać się na wybieg drapieżników.
Osobnym zagadnieniem pozostają zgłoszone przez rodzinę zastrzeżenia dotyczące opieki psychiatrycznej nad mężczyzną. Dotychczas nie przedstawiono ostatecznych ustaleń wskazujących, dlaczego Chapman zdecydował się wejść na teren zajmowany przez tygrysy.





Dołącz do dyskusji!
Podziel się swoją opinią o artykule
💬 Zobacz komentarze