Poszło o nowy stołek
Wszystko zaczęło się od wielkiego powrotu Protasiewicza na intratną posadę. Media ujawniły, że były polityk związany z PSL, pod koniec 2025 roku wygrał konkurs na dyrektorskie stanowisko w szpitalu powiatowym w Lipnie.
Marcin Dobski nie wytrzymał i skomentował to złośliwie na platformie X:
„Wszyscy narzekacie na władzę w kontekście ochrony zdrowia, tymczasem szpital w Lipnie uratował życie Protasiewiczowi”
– zakpił dziennikarz.

Wtedy u byłego posła puściły wszelkie hamulce. W sieci rozpętało się prawdziwe piekło!

Amok byłego posła
Protasiewicz wpadł w furię. Odpowiedział serią agresywnych, wulgarnych wpisów i personalnych ataków. Internautom opadły szczęki, gdy polityk zaczął pisać o... wieszaniu Dobskiego jak dyktatora Benito Mussoliniego!
„Zwariował całkiem ten Protasiewicz”
– komentował zszokowany dziennikarz, a w sieci grzmiało od żądań, by ktoś w końcu odciął polityka od telefonu.

Nagłe przeprosiny. Co się stało?
Dzisiaj rano nastąpił zwrot o 180 stopni. Emocje opadły, a agresor nagle potulnie spuścił głowę. Protasiewicz jako pierwszy opublikował przeprosiny:
„Może i masz pan rację. Nie tykamy nikogo poza nami dwoma, za wczorajsze wpisy, które uznaje pan za groźby – przepraszam”
– napisał skruszony były poseł.
Może i masz pan rację. Nie tykamy nikogo poza nami dwoma, za wczorajsze wpisy, które uznaje pan za groźby - przepraszam.
— Jacek Protasiewicz (@ProtasiewiczJ) May 26, 2026
Na reakcję Dobskiego nie trzeba było długo czekać. Dziennikarz postanowił zakończyć tę telenowelę.
„Jacku, przyjmuję przeprosiny. Przekaż młodej, że też mnie poniosło, niepotrzebnie ją wmieszałem w męskie kuksańce”
– odpisał Dobski.
Jacuś @ProtasiewiczJ masz jeszcze chwilę na refleksję i przeprosiny za groźby karalne. Też jestem alkoholikiem i mam serce. Rozumiem, nieraz leciałem w przepaść. Przeproś, wybaczę.
— Marcin Dobski (@szachmad) May 26, 2026


Dołącz do dyskusji!
Podziel się swoją opinią o artykule
💬 Zobacz komentarze