„Wałek na drzewkach”. Warszawa wydaje miliony. „To jest patologia”

Portal Warszawski ujawnił mechanizm, który, jak piszą, wygląda jak perfekcyjnie zaplanowany „wałek” na miejskiej zieleni. Drogie drzewka sprowadzane z Niemiec, sadzone w piachu, bez szans na przeżycie. Usychają, więc zamawia się kolejne. A mieszkańcy pytają: kto na tym zarabia i dlaczego nikt tego nie zatrzyma?

3 minut czytania
„Wałek na drzewkach”. Warszawa wydaje miliony. „To jest patologia”
← Powrót na niezalezna.pl
„Wałek na drzewkach”. Warszawa wydaje miliony. „To jest patologia”

Sadzą w piachu, jak dekoracje”. Drzewka nie mają prawa przeżyć

Portal Warszawski opisuje sytuacje, które mieszkańcy dokumentują od miesięcy: ogromne sosny wbijane w piach, drzewka sadzone w miejscach bez ziemi, bez nawadniania i bez przygotowania terenu.

Jeden z komentujących napisał:

„Na Targówku wiele lokalizacji, gdzie świeżo posadzone stoją suche latami. Latami stoją też starsze uschłe drzewa.”

Inna osoba dodała:

„Tekst w punkt. Doskonale opisana patologia.”

To nie są pojedyncze przypadki, ale powtarzalny schemat.

U sąsiadów jak w latach 90. W Niemczech fala podpaleń i wymuszeń. A w Polsce? Spokój, jakiego zazdrości Europa
W Niemczech narasta problem, który tamtejsze media porównują do brutalnych realiów lat 90. W Berlinie i kilku innych miastach dochodzi do podpaleń lokali, wymuszeń haraczy, ataków na przedsiębiorców i strzelanin. Policja prowadzi setki postępowań, a tropy, jak opisuje Die Welt i Onet, prowadzą do tureckich grup przestępczych działających w międzynarodowych strukturach.

Portal Warszawski: „To wygląda jak wałek”

Według portalu mechanizm jest prosty:

1. Kupujemy drogie drzewka, często sprowadzane z Niemiec.

2. Sadzimy je byle jak, w piachu, bez szans na ukorzenienie.

3. Drzewka usychają — szybko i przewidywalnie.

4. Miasto ogłasza nowy przetarg, bo „trzeba uzupełnić zieleń”.

5. Zamawiamy kolejne drzewka — znów drogie.

6. Kasa płynie.

Portal pisze wprost, że to wygląda jak „oszustwo na publicznych pieniądzach”, bo system działa tylko wtedy, gdy drzewka… nie przeżyją.

KRRiT reaguje na „Kwiatki polskie”. Widzowie oburzeni odcinkiem z 3 maja
Krajowa Rada Radiofonii i Telewizji znów ma pełne ręce roboty. Tym razem pod lupę trafił program „Kwiatki polskie” emitowany w TVP2. Do KRRiT wpłynęło wiele skarg. Najwięcej emocji wywołał odcinek z 3 maja, czyli w samym środku Narodowego Święta Trzeciego Maja. Widzowie zarzucają programowi, że sposób przedstawienia postaci Tadeusza Rejtana był „niedopuszczalną kpiną z bohatera narodowego”.

„Mieli nasze pieniądze i brak ograniczeń”

W komentarzach pod materiałami Portalu Warszawskiego ludzie nie kryją frustracji.

„Po prostu chodziło im o szybki efekt. Mieli nasze pieniądze i brak ograniczeń.”
„To nie jest zieleń. To dekoracje na chwilę.”
„Sadzenie starych drzew to efekt tego, że po każdym remoncie narzekano na betonozę. Teraz mamy efekt — suche kikuty.”

Mieszkańcy mówią, że w niektórych dzielnicach drzewa wymieniane są po kilka razy w roku. Najpierw sadzenie, potem usychanie i kolejne sadzenie. I znów rachunek — z pieniędzy miasta.

Dlaczego drzewka są sprowadzane z Niemiec?

Portal Warszawski zwraca uwagę, że polskie szkółki mają ogromne zasoby sadzonek, tańszych, lepiej przystosowanych, łatwiejszych w utrzymaniu. Mimo to Warszawa kupuje droższe drzewka z zagranicy. Według portalu to właśnie tu kryje się sedno „wałka”. Im droższe drzewko, tym większy kontrakt i większe pieniądze dla wykonawców.

„Wyrzucanie pieniędzy w piach” — tym razem dosłownie

W wielu miejscach drzewka sadzone są w warstwie piachu, bez gleby, bez systemu nawadniania.

Jak napisała jedna z komentujących:

„To wygląda jak sceny z Barei, tylko że za nasze pieniądze.”

Skala wydatków robi wrażenie. Według portalu mówimy o kwotach idących w miliony. Za te pieniądze można by było posadzić tysiące młodych drzew, które naprawdę mają szansę rosnąć przez dekady. Zamiast tego Warszawa inwestuje w „gotowe dekoracje”, które po kilku tygodniach zamieniają się w suche kikuty.

Obserwuj nas w Google News

Bądź na bieżąco z najważniejszymi wiadomościami

Obserwuj

Dołącz do dyskusji!

Podziel się swoją opinią o artykule

💬 Zobacz komentarze