U sąsiadów jak w latach 90. W Niemczech fala podpaleń i wymuszeń. A w Polsce? Spokój, jakiego zazdrości Europa

W Niemczech narasta problem, który tamtejsze media porównują do brutalnych realiów lat 90. W Berlinie i kilku innych miastach dochodzi do podpaleń lokali, wymuszeń haraczy, ataków na przedsiębiorców i strzelanin. Policja prowadzi setki postępowań, a tropy, jak opisuje Die Welt i Onet, prowadzą do tureckich grup przestępczych działających w międzynarodowych strukturach.

2 minut czytania
U sąsiadów jak w latach 90. W Niemczech fala podpaleń i wymuszeń. A w Polsce? Spokój, jakiego zazdrości Europa
Przestępczość zorganizowana w Niemczech rośnie, a gangi stosują model „violence as a service”
← Powrót na niezalezna.pl
U sąsiadów jak w latach 90. W Niemczech fala podpaleń i wymuszeń. A w Polsce? Spokój, jakiego zazdrości Europa

Według najnowszych danych Federalnego Urzędu Kryminalnego (BKA) przestępczość zorganizowana w Niemczech rośnie, a gangi stosują model „violence as a service”, co oznacza przemoc na zlecenie, obejmującą pobicia, podpalenia, a nawet zabójstwa. 

Trwa walka z pożarem puszczy. Tak mieszkańcy wspierają strażaków [WIDEO]
W Puszczy Solskiej na Roztoczu trwa jeden z największych pożarów lasów w Polsce ostatnich lat. Ogień pojawił się we wtorek w rejonie powiatu biłgorajskiego i bardzo szybko objął setki hektarów lasu. Według najnowszych informacji żywioł strawił już około 500 hektarów terenów leśnych. Mieszkańcy ruszyli na pomoc strażakom i przywożą dla nich jedzenie, napoje, a nawet własne wypieki.

W Berlinie w 2025 roku odnotowano ponad tysiąc przestępstw z użyciem broni palnej, czyli niemal dwa razy więcej niż rok wcześniej. To poziom, którego nie widziano tam od dekad.

Europol potwierdza, że tureckie grupy przestępcze są dziś jednymi z najbardziej aktywnych w Europie, działając m.in. w Niemczech, Holandii i Belgii. 

To wszystko sprawia, że niemieccy przedsiębiorcy mówią wprost: prowadzenie biznesu staje się ryzykowne, a w niektórych dzielnicach Berlina właściciele lokali boją się otwierać je po zmroku.

A w Polsce? Zupełnie inna rzeczywistość

Na tle tych wydarzeń Polska jawi się jako kraj wyjątkowo stabilny i bezpieczny.

Rząd szuka pieniędzy gdzie się da. Fiskus bierze się za pary żyjące „na kocią łapę”
Wyrok Naczelnego Sądu Administracyjnego z października 2024 r. długo wyglądał jak martwy przepis. Teraz jednak wszystko wskazuje na to, że zaczęto go stosować. Urzędy skarbowe coraz dokładniej sprawdzają przelewy między partnerami żyjącymi bez ślubu i traktują je jak... darowizny. W praktyce oznacza to, że wkład w mieszkanie, spłata kredytu czy większy przelew „na życie” mogą zostać opodatkowane nawet do 20%.

Nie ma fali wymuszeń wobec przedsiębiorców, nie ma serii podpaleń lokali ani gangów oferujących „przemoc na zlecenie”, jak miało to miejsce w latach 90.

To kontrast, który coraz częściej podkreślają sami komentatorzy: po jednej stronie Odry jest chaos i gangsterskie porachunki, po drugiej całkiem normalne, spokojne życie.  

Obserwuj nas w Google News

Bądź na bieżąco z najważniejszymi wiadomościami

Obserwuj

Dołącz do dyskusji!

Podziel się swoją opinią o artykule

💬 Zobacz komentarze