Rząd szuka pieniędzy gdzie się da. Fiskus bierze się za pary żyjące „na kocią łapę”

Wyrok Naczelnego Sądu Administracyjnego z października 2024 r. długo wyglądał jak martwy przepis. Teraz jednak wszystko wskazuje na to, że zaczęto go stosować. Urzędy skarbowe coraz dokładniej sprawdzają przelewy między partnerami żyjącymi bez ślubu i traktują je jak... darowizny. W praktyce oznacza to, że wkład w mieszkanie, spłata kredytu czy większy przelew „na życie” mogą zostać opodatkowane nawet do 20%.

2 minut czytania
Rząd szuka pieniędzy gdzie się da. Fiskus bierze się za pary żyjące „na kocią łapę”
Urzędy skarbowe coraz dokładniej sprawdzają przelewy między partnerami żyjącymi bez ślubu i traktują je jak... darowizny
Powrót na niezalezna.pl
Rząd szuka pieniędzy gdzie się da. Fiskus bierze się za pary żyjące „na kocią łapę”

Co dokładnie wynika z wyroku NSA?

NSA uznał, że jeśli para żyje bez ślubu, to dla fiskusa są… obcymi ludźmi. A skoro są obcy, to każda kwota, która powiększa majątek tylko jednego z nich, jest darowizną. Nie ma znaczenia, że mieszkają razem, prowadzą wspólne gospodarstwo i planują przyszłość. Liczy się to, co na papierze.

Wielki powrót Tytusa, Romka i A’Tomka. To wideo wiele wyjaśni
Studio EGoFILM, producentka Ewelina Gordziejuk i reżyser Kristoffer Rus pracują nad pełnometrażowym filmem “Tytus, Romek i A’Tomek”, który oparty jest na kultowych komiksach Henryka Jerzego Chmielewskiego. W poniedziałek światło dzienne ujrzał teaser tej produkcji.

Do wspólnych wydatków zaliczają się tylko podstawowe koszty życia: czynsz, jedzenie, rachunki. Cała reszta, jak na przykład wkład w mieszkanie kupowane na jedną osobę, spłata jej kredytu, zakup samochodu, odkładanie oszczędności na jej koncie — może zostać opodatkowana.

A że konkubenci są w III grupie podatkowej, ich limit zwolnienia to… 5733 zł w pięć lat. Po przekroczeniu tej kwoty fiskus może naliczyć podatek, a jeśli darowizna nie została zgłoszona, sankcyjną stawkę 20% od całości.

Dlaczego temat wrócił właśnie teraz?

Bo coraz więcej osób zaczęło dostawać pytania z urzędów skarbowych o przelewy między partnerami. Urzędnicy proszą o wyjaśnienia, paragony, potwierdzenia, że pieniądze faktycznie poszły na wspólne potrzeby. Wyrok NSA nagle przestał być teorią, a zaczął być narzędziem.

TVP wzięła prawie pół miliarda złotych z państwowej kasy. I to tylko za jeden kwartał
450 milionów złotych - tyle Telewizja Polska w likwidacji dostała z budżetu państwa tylko za pierwszy kwartał 2026 roku. Pieniądze przyszły dwoma przelewami: 80 milionów trafiło na konto 26 lutego, a kolejne 370 milionów cztery dni później. Informację ujawnił portal Wirtualne Media.

Co to oznacza dla par żyjących bez ślubu?

Że każdy większy przelew może stać się problemem, a pomoc finansowa między partnerami może zostać uznana za darowiznę. Fiskus może zażądać podatku, odsetek i mandatu.

Wyrok NSA nie jest nowy, ale dopiero teraz zaczyna działać. A to oznacza, że pary żyjące „na kocią łapę” muszą liczyć się z tym, że fiskus może zajrzeć nawet do ich prywatnych przelewów.

Obserwuj nas w Google News

Bądź na bieżąco z najważniejszymi wiadomościami

Obserwuj

Dołącz do dyskusji!

Podziel się swoją opinią o artykule

💬 Zobacz komentarze