Szokujące wyznanie Dawida Kwiatkowskiego. Dlaczego odszedł z Kościoła?

Dawid Kwiatkowski rzadko mówi o życiu prywatnym, ale w jednej sprawie nigdy nie kluczył. Choć wychował się w Kościele katolickim, lata temu podjął decyzję o zmianie wyznania i przeszedł na protestantyzm. W wywiadach otwarcie tłumaczy, co go do tego skłoniło i jak dziś przeżywa wiarę. Jego słowa o nabożeństwach, rozmowie z Bogiem i emocjach, jakie towarzyszą spotkaniom we wspólnocie, dla wielu fanów były sporym zaskoczeniem.

4 minut czytania
Szokujące wyznanie Dawida Kwiatkowskiego. Dlaczego odszedł z Kościoła?
Dawid Kwiatkowski/AKPA
← Powrót na niezalezna.pl
Szokujące wyznanie Dawida Kwiatkowskiego. Dlaczego odszedł z Kościoła?

Dawid Kwiatkowski kończy dziś 30 lat. Choć wokalista konsekwentnie chroni swoją prywatność, od dawna nie robi tajemnicy z kwestii wiary. Kilka lat temu odszedł z Kościoła katolickiego i dokonał konwersji na protestantyzm, o czym opowiadał w wywiadach dla mediów.

Kwiatkowski nie ma matury, choć próbował kilka razy. Ale innych motywuje do egzaminu.
Dawid Kwiatkowski (29 l.) zdobył muzyczne szczyty, nie mając matury. Dziś, z pozycji lidera, motywuje fanów, by w tym trudnym czasie przepełnionym egzaminami, nie poddawali się. Dawid od lat święci triumfy na polskiej scenie muzycznej. Nie bez kozery przez lata nazywany był „polskim Justinem Bieberem”. Podobnie jak jego amerykański odpowiednik z resztą karierę zaczynał już jako nastolatek.

W rozmowie z serwisem Pomponik Kwiatkowski tłumaczył, że kluczowe były dla niego osobiste wątpliwości dotyczące formy praktyk religijnych.

— Nie rozumiem, dlaczego mam się spowiadać przez pośrednika. Ja sobie rozmawiam z Bogiem sam, kiedy leżę sobie w łóżku. Takie niuanse mi nie pasowały

— mówił.

— U nas w Kościele czegoś takiego nie ma, nie ma spowiedzi, każdy sobie rozmawia z Bogiem, jak chce

— dodał.

Problemy techniczne uniemożliwiły mu występ na scenie. Dawid Kwiatkowski zagrał na schodach! WIDEO
Dawid Kwiatkowski jest jednym z najpopularniejszych muzyków młodego pokolenia w Polsce. Nic więc dziwnego, że na jego koncerty za każdym razem czekają tłumy. Podobnie było w Kętrzynie, gdzie muzyk miał zagrać koncert, jednak kilka godzin przed występem okazało się, że scena uległa zniszczeniu i koncert został odwołany. To Kwiatkowskiemu nie przeszkodziło zrobić show... na schodach ratusza.

Wcześniej, w rozmowie z portalem Plejada, artysta szerzej opisał, jak wyglądają nabożeństwa we wspólnocie, do której dziś należy.

— Tańczymy, śpiewamy, gramy muzykę na żywo i rozmawiamy. Jeśli ktoś ma ochotę coś zjeść podczas kazania, może to zrobić. Chodzi o spędzanie czasu z Bogiem, a nie jakieś rytuały

— tłumaczył.

— Wszyscy moi znajomi, których zabrałem do naszego kościoła, popłakali się za pierwszym razem

— dodał.

Z Gorzowa do Paryża, czyli jak zaczęła się kariera Michała Kwiatkowskiego. Teraz scenę dzieli z bratem
12 listopada urodził się Michał Kwiatkowski (1983 r.), wokalista, kompozytor i producent, który swoją muzyczną ścieżkę rozpoczął już w dzieciństwie w Gorzowie Wielkopolskim. Od najmłodszych lat był związany z muzyką – uczył się gry na fortepianie i puzonie, a w wieku 13 lat zdobył znaczące nagrody festiwalowe. Po maturze wyjechał do Paryża, gdzie wziął udział w programie „Star Academy” i zajął drugie miejsce, co otworzyło mu drzwi do wielkiej kariery.

Dawid Kwiatkowski jest członkiem stołecznej wspólnoty Life Church Warsaw, znanej z nowoczesnej formy nabożeństw i otwartego podejścia do wiernych. Jak podkreśla wokalista, taka forma przeżywania wiary jest mu dziś najbliższa.

Nie jest zresztą jedyną znaną osobą, która publicznie mówiła o odejściu od katolicyzmu. Swoją religijną deklaracją przed laty zaskoczył także Tomasz Karolak.

— Jak zacząłem się interesować tym, to doszedłem do takiego wniosku, że jestem protestantem. Będę zmieniał po prostu wyznanie

— mówił aktor w podcaście „NieZŁY Pacjent”.

Dawid Kwiatkowski zaprosił swoją największą fankę na wyjątkowe spotkanie [ZDJĘCIA]
Zaczęło się od statystyk Spotify, a skończyło na wyjątkowym spotkaniu w Warszawie. Dawid Kwiatkowski postanowił poznać Natalię z Rybnika, swoją najwierniejszą fankę i podarował jej dzień, którego nie zapomni. To jedna z tych historii, które pokazują, że relacja artysty z fanami potrafi być naprawdę prawdziwa.

Obserwuj nas w Google News

Bądź na bieżąco z najważniejszymi wiadomościami

Obserwuj

Dołącz do dyskusji!

Podziel się swoją opinią o artykule

💬 Zobacz komentarze