„Płacz chłopie, ile wlezie”. Poruszające wyznanie Dawida Kwiatkowskiego. Co się stało?

Nie sceniczny blask, nie euforia fanów i nie sylwestrowe konfetti. Dawid Kwiatkowski w swoim najnowszym wpisie pokazuje zupełnie inną twarz – intymną, kruchą i boleśnie szczerą. Artysta wrócił myślami do lat, w których nie potrafił płakać, bo… nikt go tego nie nauczył.

3 minut czytania
„Płacz chłopie, ile wlezie”. Poruszające wyznanie Dawida Kwiatkowskiego. Co się stało?
Dawid Kwiatkowski/Facebook
← Powrót na niezalezna.pl
„Płacz chłopie, ile wlezie”. Poruszające wyznanie Dawida Kwiatkowskiego. Co się stało?

Kwiatkowski napisał wprost o dzieciństwie spędzonym w ciągłym napięciu – w trybie gotowości, „uciekać albo walczyć”. Emocje latami nie miały ujścia, kumulowały się gdzieś głęboko, aż w końcu dały o sobie znać. Przełom przyszedł dopiero wtedy, gdy – jak sam przyznał – leżał na kozetce terapeutycznej.

Szokujące wyznanie Dawida Kwiatkowskiego. Dlaczego odszedł z Kościoła?
Dawid Kwiatkowski rzadko mówi o życiu prywatnym, ale w jednej sprawie nigdy nie kluczył. Choć wychował się w Kościele katolickim, lata temu podjął decyzję o zmianie wyznania i przeszedł na protestantyzm. W wywiadach otwarcie tłumaczy, co go do tego skłoniło i jak dziś przeżywa wiarę. Jego słowa o nabożeństwach, rozmowie z Bogiem i emocjach, jakie towarzyszą spotkaniom we wspólnocie, dla wielu fanów były sporym zaskoczeniem.

To tam nauczył się czegoś, co dla wielu wydaje się oczywiste, a dla niego było odkryciem: że wolno płakać. I że płacz nie jest słabością, lecz formą ratunku.

Wpis powstał w wolny dzień, podczas przeglądania zdjęć z sylwestra.

„Płaczmy, kiedy się chce. Żeby się kiedyś nie przelało”

– napisał artysta, zostawiając fanów z jednym z najbardziej dojrzałych i przejmujących komunikatów, jakie padły ostatnio ze strony gwiazd popu.

Dawid Kwiatkowski zaprosił swoją największą fankę na wyjątkowe spotkanie [ZDJĘCIA]
Zaczęło się od statystyk Spotify, a skończyło na wyjątkowym spotkaniu w Warszawie. Dawid Kwiatkowski postanowił poznać Natalię z Rybnika, swoją najwierniejszą fankę i podarował jej dzień, którego nie zapomni. To jedna z tych historii, które pokazują, że relacja artysty z fanami potrafi być naprawdę prawdziwa.

To wyznanie szybko poruszyło internautów. W komentarzach pojawiły się setki słów wsparcia i wdzięczności za odwagę mówienia o emocjach, terapii i psychicznej higienie. Bo Dawid Kwiatkowski – idol młodego pokolenia – właśnie przypomniał, że nawet najsilniejsi mają prawo się rozsypać.

I że czasem najważniejsza walka to ta, w której nie trzeba już ani uciekać, ani walczyć. Wystarczy pozwolić sobie poczuć.

Problemy techniczne uniemożliwiły mu występ na scenie. Dawid Kwiatkowski zagrał na schodach! WIDEO
Dawid Kwiatkowski jest jednym z najpopularniejszych muzyków młodego pokolenia w Polsce. Nic więc dziwnego, że na jego koncerty za każdym razem czekają tłumy. Podobnie było w Kętrzynie, gdzie muzyk miał zagrać koncert, jednak kilka godzin przed występem okazało się, że scena uległa zniszczeniu i koncert został odwołany. To Kwiatkowskiemu nie przeszkodziło zrobić show... na schodach ratusza.

Obserwuj nas w Google News

Bądź na bieżąco z najważniejszymi wiadomościami

Obserwuj

Dołącz do dyskusji!

Podziel się swoją opinią o artykule

💬 Zobacz komentarze