Dawid Kwiatkowski usłyszał diagnozę i zalał się łzami. „To był najgorszy dzień w moim życiu”

Chwila, która zaczęła się od rutynowego badania, szybko zamieniła się w scenariusz, którego nie chce przeżywać nikt. Dawid Kwiatkowski opowiedział o momencie, gdy lekarz zasugerował nowotwór. Były łzy, paraliżujący strach i godziny niepewności — ale też zaskakujący finał.

4 minut czytania
Dawid Kwiatkowski usłyszał diagnozę i zalał się łzami. „To był najgorszy dzień w moim życiu”
Kwiatkowski o chwili, która zatrzymała wszystko
← Powrót na niezalezna.pl
Dawid Kwiatkowski usłyszał diagnozę i zalał się łzami. „To był najgorszy dzień w moim życiu”

To miała być zwykła kontrola. Nic, co zapowiadałoby emocjonalny rollercoaster. A jednak właśnie wtedy wszystko się zatrzymało. W jednym zdaniu, wypowiedzianym przez lekarza, padło słowo, które zmienia perspektywę w ułamku sekundy.

— „Widzę, że jego mina z ‘banana’ idzie w drugą stronę. I wykryli mi guza na pęcherzu. Lekarz mi mówi: ‘to chyba nowotwór’”

— relacjonował Dawid Kwiatkowski w podcaście Katarzyny Nosowskiej i jej syna Mikołaja "Bliskoznaczni".

Dramat w domu gwiazdy. Dawid Kwiatkowski dorastał w cieniu alkoholu. Poruszające wyznania
Za uśmiechem i ogromnym sukcesem Dawida Kwiatkowskiego kryje się historia, która mogłaby złamać niejednego człowieka. Idol młodego pokolenia przez lata mierzył się z dramatem, o którym długo milczał – alkoholizmem w najbliższej rodzinie.

Reakcja artysty była natychmiastowa:

— „Ja w ryk. On przez pięć minut mi jeździ tym USG w jedną i w drugą stronę. Jeszcze dziesięć badań przede mną. Ja już nie mam ochoty nic robić”

— wspominał.

Góralski bal Dawida Kwiatkowskiego i tort z oscypków. Wśród gości znane twarze [ZDJĘCIA]
Dawid Kwiatkowski – urodzony 1 stycznia 1996 r. w Gorzowie Wielkopolskim – to polski piosenkarz, autor tekstów, kompozytor i osobowość telewizyjna, który od wielu lat jest jednym z najjaśniejszych punktów polskiej sceny pop. Z okazji swoich okrągłych, 30-tych urodzin wokalista urządził prawdziwy góralski bal.

W sekundę pojawiły się kolejne scenariusze, padły kolejne słowa, które jeszcze chwilę wcześniej brzmiały abstrakcyjnie.

— „Zbiegło się kilku lekarzy i nagle: rezonans, kontrast, tomografia. Potem mówią o przerzutach… Ja mówię: ‘O czym wy do mnie mówicie? Jaki przerzut?’”

— opowiadał.

„Płacz chłopie, ile wlezie”. Poruszające wyznanie Dawida Kwiatkowskiego. Co się stało?
Nie sceniczny blask, nie euforia fanów i nie sylwestrowe konfetti. Dawid Kwiatkowski w swoim najnowszym wpisie pokazuje zupełnie inną twarz – intymną, kruchą i boleśnie szczerą. Artysta wrócił myślami do lat, w których nie potrafił płakać, bo… nikt go tego nie nauczył.

Najtrudniejsze nie były jednak same badania, lecz to, co dzieje się między nimi.

— „Dzień byłem w zawahaniu, bo nie wiedziałem, czy to złośliwe, czy nie”

— przyznał i dodał:

— „Leżę w rezonansie, nie mogę się ruszyć, płaczę, policzki mnie swędzą. I nagle myśl: ‘No tak, przyszła do mnie piosenka o śmierci’. Napisałem utwór o śmierci. Tak to się dzieje”.
Szokujące wyznanie Dawida Kwiatkowskiego. Dlaczego odszedł z Kościoła?
Dawid Kwiatkowski rzadko mówi o życiu prywatnym, ale w jednej sprawie nigdy nie kluczył. Choć wychował się w Kościele katolickim, lata temu podjął decyzję o zmianie wyznania i przeszedł na protestantyzm. W wywiadach otwarcie tłumaczy, co go do tego skłoniło i jak dziś przeżywa wiarę. Jego słowa o nabożeństwach, rozmowie z Bogiem i emocjach, jakie towarzyszą spotkaniom we wspólnocie, dla wielu fanów były sporym zaskoczeniem.

Finał tej historii przyniósł ulgę, choć nie wymazał emocji.

— „Nazajutrz już miałem doraźne badania. Okazało się, że to niezłośliwe — po prostu coś sobie urosło i jest okej”

— wyjaśnił.

Dziś Kwiatkowski wraca do tamtego momentu z większym spokojem, ale też z wyraźnie zmienioną perspektywą. Regularne badania przestały być obowiązkiem — stały się czymś oczywistym. A doświadczenie, które na chwilę zatrzymało wszystko, zostawiło po sobie coś więcej niż tylko wspomnienie.

Dawid Kwiatkowski zaprosił swoją największą fankę na wyjątkowe spotkanie [ZDJĘCIA]
Zaczęło się od statystyk Spotify, a skończyło na wyjątkowym spotkaniu w Warszawie. Dawid Kwiatkowski postanowił poznać Natalię z Rybnika, swoją najwierniejszą fankę i podarował jej dzień, którego nie zapomni. To jedna z tych historii, które pokazują, że relacja artysty z fanami potrafi być naprawdę prawdziwa.

Obserwuj nas w Google News

Bądź na bieżąco z najważniejszymi wiadomościami

Obserwuj

Dołącz do dyskusji!

Podziel się swoją opinią o artykule

💬 Zobacz komentarze