Sztuczka z talerza, która obróciła się przeciwko autorowi
Wpis Szejnfelda był prosty jak konstrukcja cepa: dwa zdjęcia, na pierwszym szaszłyk na talerzu, na drugim – pusty talerz, bo „mięso zniknęło”. Całość okraszona emotikonami i tajemniczym „no to patrzcie!”. Poseł najwyraźniej liczył na falę uśmiechów i polubień. Fala faktycznie nadeszła, ale raczej nie taka, jakiej się spodziewał.
Widzieliście kiedyś znikającego szaszłyka? 👀🍢
— Adam Szejnfeld (@szejnfeld) August 16, 2026
No to patrzcie! 😏✨
I… zniknął! 🫥💨😂 pic.twitter.com/eCS1o9Ty5B
Internauci, zamiast śmiać się z żartu, w mgnieniu oka przerobili go na coś znacznie bardziej dosadnego. Pod wpisem posypały się komentarze porównujące „znikającego szaszłyka” do… znikających publicznych pieniędzy za rządów Koalicji 13 grudnia, której Szejnfeld jest częścią.

„Tak jak pieniądze w tym kraju za waszych rządów”
– napisał jeden z komentujących, zbierając dziesiątki polubień.
Inny dodał krótko:
„Super sztuczka Adaś, to samo robi PO z pieniędzmi w budżecie”.

Memiarze wzięli sprawy w swoje ręce
Najbardziej bolesny cios spadł jednak z zupełnie innej strony. Konta parodystyczne i satyryczne w mgnieniu oka przerobiły oryginalne zdjęcia posła, zamieniając szaszłyk na… plik banknotów, znikający z talerza dokładnie tak samo jak w oryginalnym żarcie. Podpis nie pozostawiał wątpliwości co do intencji: „Poprawiłem. Teraz się zgadza”. Wersja z pieniędzmi zebrała szybko więcej zaangażowania niż oryginalny wpis posła.

Nie zabrakło też nawiązań do znanego już w sieci sformułowania o „100 konkretach w 100 dni” – hasłowej obietnicy wyborczej koalicji rządzącej, która w internetowym slangu na stałe zrosła się już z ironicznymi porównaniami do rzeczy, które „znikają” równie sprawnie jak szaszłyk posła. Jeden z komentujących zażartował nawet, przywołując znanego showmana:
„Jaki kraj, taki David Copperfield”.
Poseł, który regularnie dostarcza internetowi materiału
To nie pierwszy raz, kiedy internetowa aktywność Adama Szejnfelda kończy się dla niego niekorzystnie.

Polityk od lat chętnie korzysta z mediów społecznościowych, próbując komentować bieżące wydarzenia z przymrużeniem oka, jednak jego wpisy regularnie stają się pożywką dla politycznych przeciwników i internetowych żartownisiów, którzy w mgnieniu oka potrafią odwrócić przekaz na jego niekorzyść.


Dołącz do dyskusji!
Podziel się swoją opinią o artykule
💬 Zobacz komentarze