"Nie drzyj się!" Ostra awantura na wizji. Poszło na żywo

Tego widzowie Polsat News długo nie zapomną. Tym razem emocje na antenie sięgnęły zenitu. W programie na żywo doszło do gigantycznego starcia między Agnieszką Gozdyrą a Grzegorzem Jankowskim. Zaczęło się od pytania widza, a skończyło na krzykach o "gnijących ziemniakach" i ironicznych docinkach o warszawskich elitach.

4 minut czytania
"Nie drzyj się!" Ostra awantura na wizji. Poszło na żywo
Agnieszka Gozdyra, Grzegorz Jankowski | fot. X
← Powrót na niezalezna.pl
"Nie drzyj się!" Ostra awantura na wizji. Poszło na żywo

Niewygodne pytanie

To miał być kolejny angażujący odcinek programu "Z drugiej strony", w którym znani dziennikarze wymieniają się poglądami na bieżące wydarzenia. Atmosfera zagęściła się jednak w ułamku sekundy, gdy Grzegorz Jankowski zacytował na wizji nieco kłopotliwe pytanie od jednego z widzów. Chodziło o nastroje społeczne wokół obywateli Ukrainy i badania, według których 60 proc. ankietowanych nie popiera już pomocy dla wschodnich sąsiadów. Widz wprost zapytał, czy Agnieszka Gozdyra "czuje te nastroje".

Dziennikarka błyskawicznie przeszła do słownej ofensywy, sugerując, że nakręcanie takich tematów to po prostu podsycanie niechęci.

Skandaliczne zachowanie dziennikarza TVN. Na wizji wypalił: „K*rwa, ludzie!” [WIDEO]
Piątkowe wejście na żywo w „Dzień Dobry TVN” zamieniło się w pokaz braku profesjonalizmu Bartka Jędrzejaka. Zamiast rzetelnej prognozy pogody widzowie usłyszeli wulgarny wybuch z ust dziennikarza, który najwyraźniej zapomniał, że mikrofon działa. Jego ostre słowa pod adresem przypadkowych przechodniów natychmiast wprawiły prowadzących w zakłopotanie. Wpadka, której trudno bronić, błyskawicznie obiegła internet.
Proszę pana, więcej szczucia, więcej opowiadania, że przez Ukraińców nie można się dostać do...

- zaczęła odpowiadać, jednak nie było jej dane dokończyć tej myśli.

"Pani redaktor z Warszawy" kontra "Nie drzyj się!"

Grzegorz Jankowski momentalnie wkroczył do akcji, nie pozwalając koleżance ze stacji na używanie słowa "szczucie". W studiu rozpętała się prawdziwa medialna burza!

O nie, nie, nie. Totalna niezgoda, wiedziałem, że Agnieszka powie, że to szczucie!

- oburzył się dziennikarz. Gorączkowo tłumaczył, że takie podejście to wmawianie ludziom, iż o pewnych społecznych problemach po prostu nie wolno mówić.

Jan Englert PONIŻYŁ dziennikarza Polsatu na wizji! Jego zachowanie odbiera mowę
W sobotę, 12 kwietnia, odbyła się premiera sztuki “Hamlet” w reżyserii Jana Englerta. Nic więc dziwnego, że następnego dnia jeden z dziennikarzy śniadaniowego programu “Halo tu Polsat” pojawił się w Teatrze Narodowym i chciał z nim porozmawiać o jego najnowszej sztuce. Jan Englert przez całą rozmowę był wyjątkowo poirytowany i opryskliwy. Na koniec rozmowy poniżył dziennikarza i sobie poszedł. Zobaczcie, co tam się działo!

Temperatura dyskusji wzrosła do czerwoności, gdy Jankowski postanowił wytoczyć argument... geograficzny!

Bo ty jesteś z Warszawy, pani redaktor. (...) Agnieszka jest panią redaktor z Warszawy, więc ona mówi prawdę objawioną

- ironizował na żywo, machając rękami.

Riposta była równie błyskawiczna, co ostra. Zirytowana Gozdyra ani myślała gryźć się w język.

Nie drzyj się! Przestań uprawiać swoje manipulacje!

- wypaliła w stronę redakcyjnego kolegi.

Ziemniaki, populizm i show, które stało się hitem sieci

Kiedy wydawało się, że prowadzący zaraz zamilkną, Agnieszka Gozdyra zaserwowała podsumowanie, które ma ogromne szanse wejść do kanonu telewizyjnych cytatów wszech czasów.

Poseł Szczerba znów wygłupił się na wizji. Prowadząca MUSIAŁA zareagować
Od wczoraj tematem przewodnim we wszystkich mediach jest wybuch drona na polu kukurydzy pod Osinami. Wyjątkowym brakiem wyczucia w jednym z programów na żywo wykazał się poseł Platformy Obywatelskiej Michał Szczerba (48 l.). Aż musiała zareagować prowadząca program Agnieszka Gozdyra (53 l.)
Grzesiek, jesteś takim populistą, że ziemniaki gniją

- rzuciła prosto z mostu, kompletnie zaskakując widzów przed telewizorami. Dziennikarka wytknęła Jankowskiemu, że ten ma tendencję do chwytania się pojedynczych, zasłyszanych historii i dorabiania do nich wielkiej narracji o całym społeczeństwie.

Tak się nie robi

- skwitowała stanowczo.

Emocje wzięły górę, a nagranie z tej telewizyjnej awantury z miejsca stało się absolutnym hitem na platformie X.

Obserwuj nas w Google News

Bądź na bieżąco z najważniejszymi wiadomościami

Obserwuj

Dołącz do dyskusji!

Podziel się swoją opinią o artykule

💬 Zobacz komentarze