Skandal wokół medalu dla Panczenko! Internauci nie wytrzymali: „Wstyd i hańba”

Fundacja Grand Press przyznała Natalii Panczenko Medal Wolności Słowa w kategorii Obywatel/ka. Decyzja wywołała falę krytyki, a pod postem ogłaszającym wyróżnienie posypały się tysiące komentarzy, w większości bardzo krytycznych. Internauci przypominają kontrowersyjne wypowiedzi aktywistki i pytają wprost: dlaczego akurat ona dostaje nagrodę za wolność słowa?

4 minut czytania
Skandal wokół medalu dla Panczenko! Internauci nie wytrzymali: „Wstyd i hańba”
← Powrót na niezalezna.pl
Skandal wokół medalu dla Panczenko! Internauci nie wytrzymali: „Wstyd i hańba”

Za co Panczenko dostała medal?

Natalia Panczenko jest liderką inicjatywy Euromajdan-Warszawa oraz prezesem Fundacji Stand with Ukraine, którą założyła w maju 2022 roku, tuż po wybuchu wojny na Ukrainie. Fundacja ma zajmować się pomocą humanitarną, wsparciem uchodźców oraz integracją ukraińskich migrantów w Polsce. Za swoją działalność Panczenko była już wcześniej wyróżniana, między innymi tytułem „Aktywistki Roku” tygodnika „Wprost” czy Orderem Za Zasługi III klasy przyznanym przez prezydenta Ukrainy. Teraz doszedł do tego Medal Wolności Słowa Fundacji Grand Press.

„Nie mają monopolu na Polskę” – wypowiedź, która wywołała burzę

To właśnie ta nagroda przypomniała internautom o najgłośniejszej wypowiedzi Panczenko z ostatnich tygodni. 9 sierpnia 2026 roku, podczas manifestacji Komitetu Obrony Demokracji na Placu Zamkowym w Warszawie, aktywistka powiedziała ze sceny, że nie odda swojej Polski ludziom budującym ją na strachu i nienawiści, bo Polacy nie mają na nią monopolu, i że jej Polska jest właśnie tam, wśród zgromadzonych. Część zebranych zareagowała oklaskami, ale część społeczeństwa odczytało te słowa jako podważanie prawa Polaków do własnego kraju.

Skłamał kolegom, że wygrał 200 tysięcy w kasynie. To, co zrobili z nim „przyjaciele”, mrozi krew w żyłach
Młody Ukrainiec chciał zaimponować znajomym i wymyślił historię życia, a mianowicie skłamał, że wygrał w kasynie ogromną kwotę. Nie spodziewał się, że ta jedna, niewinna z pozoru bujda o mały włos nie skończy się dla niego tragedią. Ukraińscy „przyjaciele” skatowali go niemal na śmierć. We Wrocławiu do akcji musieli wkroczyć nawet antyterroryści.

„Będą podpalenia”. Kontrowersyjny wywiad sprzed roku

To nie pierwsza wypowiedź, która przykleiła się do Panczenko. W lutym 2025 roku, komentując dla ukraińskiego Kanału 5, ostrzegała, że na terytorium Polski mogą zacząć się starcia, a nawet podpalenia sklepów i domów. Słowa te obiegły media i wywołały oskarżenia o grożenie Polakom. Sama Panczenko, nazwana w mediach „Podpalenko”, broniła się, że jej wypowiedź wyrwano z kontekstu. Mimo to fragment o „podpaleniach” wraca w internecie przy każdej kolejnej kontrowersji wokół jej osoby.

Co ciekawe, do sieci trafiło też w ostatnim czasie nagranie, w którym Panczenko rzekomo w wulgarny sposób obraża Polaków i grozi im konsekwencjami upadku Ukrainy.

Internauci nie mają litości

Pod postem ogłaszającym przyznanie medalu emocje sięgnęły zenitu. Komentujący pisali między innymi o „wstydzie i hańbie”, sugerowali odebranie obywatelstwa i deportację, a nagrodę nazywali wyróżnieniem „za wolność słowa, która symbolizuje tylko jedną słuszną narrację”. Pojawiły się też porównania do przyznania nagrody Nobla niewłaściwej osobie oraz pytania, kto właściwie stoi za przyznawaniem podobnych medali. Poziom emocji w komentarzach dobrze odzwierciedla, jak spolaryzowany jest dziś temat relacji polsko-ukraińskich.

Skandaliczne zachowanie Andrzeja Seweryna. Zlekceważył hymn polski?
Andrzej Seweryn wywołał burzliwą dyskusję w sieci, po tym jak media społecznościowe obiegło nagranie z uroczystości Dnia Niepodległości Ukrainy. Widać na nim, jak w chwili śpiewania polskiego hymnu aktor, zamiast stanąć, jak sam chętnie by to ujął, „przyzwoicie” na baczność, odwraca się i odchodzi, co dla tysięcy internautów jest jednoznacznym dowodem lekceważenia powagi jednej z najważniejszych pieśni dla Polaków. Czy to jeszcze polski aktor, czy tylko polskojęzyczny?

Medal w cieniu afery ze stu prokuratorami

Sprawa medalu dla Panczenko zbiegła się w czasie z inną głośną kontrowersją, a mianowicie wypowiedzią ministra sprawiedliwości Waldemara Żurka, który podczas obchodów Dnia Niepodległości Ukrainy w Warszawie ogłosił, że powołał ponad 100 prokuratorów ścigających przejawy nienawiści wobec Ukraińców.

Prawicowi politycy, w tym lider Konfederacji Sławomir Mentzen, odebrali te słowa jako zapowiedź masowego ścigania Polaków za krytykę Ukraińców, podczas gdy prawdziwi przestępcy mieliby pozostawać bezkarni.

Obserwuj nas w Google News

Bądź na bieżąco z najważniejszymi wiadomościami

Obserwuj

Dołącz do dyskusji!

Podziel się swoją opinią o artykule

💬 Zobacz komentarze