Sebastian Fabijański od lat łączy aktorstwo z muzyką, jednak dopiero ostatnie miesiące okazały się dla niego prawdziwym przełomem. Udział w programie "Taniec z gwiazdami" przyniósł mu nie tylko sympatię widzów, ale również – jak sam przyznaje – pozwolił pokazać się z zupełnie innej strony.

Po zakończeniu tanecznej rywalizacji aktor nie ukrywał, że program wiele zmienił w jego podejściu do życia i twórczości.
– Program pomógł mi w dotarciu z prawdą na mój temat do ludzi i to jest kluczowe. Cieszę się, że miałem platformę tak masowo oglądaną. Mogłem kawałek siebie zostawić. Ludzie poznali wrażliwego, może nawet za bardzo wrażliwego człowieka, który nagle okazał się być kimś innym
– mówił w rozmowie z "Faktem".

To doświadczenie przełożyło się również na jego muzyczne plany. Fabijański przyznał, że do tej pory tworzył przede wszystkim dla siebie. Teraz chce trafiać do znacznie szerszego grona odbiorców.
– To, jaką muzykę teraz robię, jest bardzo symboliczne. Ja zacząłem robić muzykę dla ludzi, przestałem robić muzykę dla siebie. Robię muzykę z serca, ale dla ludzi
– tłumaczył.

Kilka tygodni temu zapowiadał premierę nowego utworu nagranego z Darią Frączek. Teraz singiel "Nie ma dnia" ujrzał światło dzienne, a artysta nie krył emocji związanych z jego premierą.
– Dzień premiery to dzień, na który zawsze czekam najbardziej. W szczególności jak dotyczy takiego singla jak "Nie ma dnia" z Darią Frączek. Czuję, że wyszliśmy poza narzucone nam ramy
– napisał w mediach społecznościowych.

Fabijański podkreśla, że nowa piosenka ma dla niego szczególne znaczenie i jest potwierdzeniem obranej wcześniej drogi.
– Jakiś czas temu powiedziałem, że przestałem robić muzykę tylko dla siebie. "Nie ma dnia" to piosenka dla Was, napisana prosto z mojego serca. Tylko Wy potraficie dać mi tyle energii! Dzięki za Wasze wsparcie!
– zwrócił się do swoich fanów.

Wygląda na to, że były finalista "Tańca z gwiazdami" konsekwentnie realizuje plan, o którym mówił po zakończeniu programu. Nowy singiel ma być nie tylko kolejną premierą w jego dorobku, ale także wyraźnym sygnałem, że w muzyce chce postawić na jeszcze bliższy kontakt ze słuchaczami.





Dołącz do dyskusji!
Podziel się swoją opinią o artykule
💬 Zobacz komentarze