Rodzinny wyjazd zamienił się w koszmar. Mentzen z żoną i dziećmi zatrzymany na brytyjskim lotnisku

To miał być zwykły, spokojny, rodzinny weekend w Londynie. Krótki oddech od pracy, szkoły i codziennych obowiązków. Sławomir Mentzen poleciał tam z żoną i dziećmi. Prywatny wyjazd, żadnych spotkań, żadnych wystąpień. Po prostu rodzinny czas. Tymczasem po wylądowaniu wydarzyło się coś, co trudno nazwać inaczej niż skandalicznym potraktowaniem rodziny z dziećmi.

3 minut czytania
Rodzinny wyjazd zamienił się w koszmar. Mentzen z żoną i dziećmi zatrzymany na brytyjskim lotnisku
Mentzen został zatrzymany i odprowadzony do osobnego pomieszczenia. Bez wyjaśnienia, bez informacji, bez podania powodu. Jego żona i dzieci musiały czekać, nie wiedząc, dlaczego tata nie wraca
← Powrót na niezalezna.pl
Rodzinny wyjazd zamienił się w koszmar. Mentzen z żoną i dziećmi zatrzymany na brytyjskim lotnisku

Tuż po kontroli paszportowej Mentzen został zatrzymany i odprowadzony do osobnego pomieszczenia. Bez wyjaśnienia, bez informacji, bez podania powodu. Jego żona i dzieci musiały czekać, nie wiedząc, dlaczego tata nie wraca i co właściwie się dzieje.

Zamiast spaceru po mieście i wspólnego lunchu, rodzina spędziła pierwsze godziny wyjazdu w stresie i niepewności. Mentzen opisuje, że siedział w pokoju z osobami przesłuchiwanymi o pobyt w Iranie czy Afganistanie, podczas gdy on sam nie otrzymał żadnej informacji.

Dopiero po godzinie funkcjonariusz zapytał go, czy „wie, o co chodzi”. Gdy odpowiedział, że nie — usłyszał, że funkcjonariusz… też nie wie.

To jego Tusk zabrał do Watykanu zamiast żony
Jako premier, Donald Tusk ma przywilej zabrania na audiencję u papieża swojej małżonki. Tusk jednak z przywileju najwyraźniej nie skorzystał i tym razem u boku szefa rządu nie pojawiła się żona, lecz… Paweł Kowal. Internauci natychmiast to zauważyli i zaczęli żartować, że „to chyba najbardziej nietypowy duet, jaki pojawił się u papieża od lat”.

To moment, który w jego relacji brzmi najbardziej absurdalnie.

Rodzina czeka, dzieci są zmęczone, a on siedzi w pokoju, bo „jakaś organizacja” miała go oznaczyć, choć nikt nie potrafił powiedzieć jaka, dlaczego i w jakim celu.

Kompromitacja Sikorskiego. Wali byki jak uczniak z podstawówki
Wicepremier Radosław Sikorski od lat podkreśla swoje wykształcenie z Uniwersytetu Oksfordzkiego, eleganckie maniery i nienaganną angielszczyznę. Tym razem jednak nie pomogły ani dyplomy, ani prestiż, ponieważ w oficjalnej księdze pamiątkowej zaliczył ortograficzną wpadkę tak podstawową, że aż trudno uwierzyć, że wyszła spod ręki szefa dyplomacji, znanego „Oksfordczyka”.

Po ponad trzech godzinach oddano mu paszport. Bez słowa wyjaśnienia. Bez przeprosin. Bez informacji, dlaczego w ogóle został zatrzymany.

Cała sytuacja była dla rodziny tym bardziej bolesna, że Mentzen zna Londyn jak własną kieszeń. Kilka lat temu mieszkał tam i pracował. To miasto, do którego ma sentyment i które zapewne chciał pokazać swoim dzieciom. Zamiast tego pierwszy dzień wyjazdu został im po prostu odebrany.

Dla rodziny, która po prostu chciała spędzić wspólny weekend razem, oznaczało to jedno: stracony czas, stres i poczucie bezradności.

Obserwuj nas w Google News

Bądź na bieżąco z najważniejszymi wiadomościami

Obserwuj

Dołącz do dyskusji!

Podziel się swoją opinią o artykule

💬 Zobacz komentarze