Podczas rozmowy z twórcami filmu „Ziemia obiecana” jeden z dziennikarzy postanowił poruszyć temat, który coraz częściej pojawia się przy okazji premier – reprezentacji tzw. różnorodności na ekranie.

Pytanie skierowane do reżysera Nikolaja Arcela było bezpośrednie: dlaczego nowa produkcja jest „w 100% nordycka” i nie pokazuje większej różnorodności etnicznej.
Zanim jednak rozmowa zdążyła się rozwinąć, głos zabrał Mads Mikkelsen, który w filmie gra główną rolę. Jego odpowiedź była krótka i utrzymana w spokojnym tonie.
„Hmmm, no cóż, akcja filmu rozgrywa się w Danii w 1750 roku”
– stwierdził.

Zobaczcie sami:
Dziennikarz do filmowca Nikolaja Arcela:
— 🅰️rcy Łobuz 🅿️olski 🇵🇱 , 🇳🇱 (@PObuz46445) April 14, 2026
„Dlaczego wasz nowy film ‘Ziemia obiecana’ jest w 100% nordycki?
... bez ludzi czarnoskórych, bez różnorodności. Mads Mikkelsen: „Hmmm, no cóż, akcja filmu rozgrywa się w Danii w 1750 roku.” pic.twitter.com/UYn6WKlU64




Dołącz do dyskusji!
Podziel się swoją opinią o artykule
💬 Zobacz komentarze