Newsy — Film

Polityczna poprawność kontra historia. Już utyskują, że w tym filmie nie ma „różnorodności” [WIDEO]

„Hmmm, no cóż, akcja filmu rozgrywa się w Danii w 1750 roku” – rzucił Mads Mikkelsen, gdy padło pytanie o brak różnorodności w produkcji. Tak. Tak daleko potrafi dziś zajść polityczna poprawność.

2 minut czytania
Polityczna poprawność kontra historia. Już utyskują, że w tym filmie nie ma „różnorodności” [WIDEO]
Mikkelsen odpowiada na pytanie o „brak różnorodności”
← Powrót na niezalezna.pl
Polityczna poprawność kontra historia. Już utyskują, że w tym filmie nie ma „różnorodności” [WIDEO]

Podczas rozmowy z twórcami filmu „Ziemia obiecana” jeden z dziennikarzy postanowił poruszyć temat, który coraz częściej pojawia się przy okazji premier – reprezentacji tzw. różnorodności na ekranie.

Kaczyński wspomina leśniczówkę: „Trzeba iść, nawet gdy robią CHRUM CHRUM”
„Nie można się ich bać i trzeba iść nawet gdy robią CHRUM CHRUM. I ja to robiłem i jakoś żyję” – mówił Jarosław Kaczyński, odpowiadając na pytanie dziennikarza dotyczące problemu dzików i ich odstrzału. Prezes PiS przywołał przy tym własne doświadczenia z 1992 roku, gdy – jak relacjonował – przebywał w leśniczówce otoczonej „ogromnymi stadami dzików”.

Pytanie skierowane do reżysera Nikolaja Arcela było bezpośrednie: dlaczego nowa produkcja jest „w 100% nordycka” i nie pokazuje większej różnorodności etnicznej.

Zanim jednak rozmowa zdążyła się rozwinąć, głos zabrał Mads Mikkelsen, który w filmie gra główną rolę. Jego odpowiedź była krótka i utrzymana w spokojnym tonie.

„Hmmm, no cóż, akcja filmu rozgrywa się w Danii w 1750 roku”

– stwierdził.

Radosław Majdan wraca na boisko. W tle wielkie nazwiska
„To są dla nas sentymentalne powroty” – przyznał Radosław Majdan, który po latach znów założy rękawice bramkarskie. Były reprezentant Polski wraca na murawę przy okazji wyjątkowego wydarzenia, które łączy sport i wspomnienia.

Zobaczcie sami:

Koniec po 20 latach. Prokop komentuje: „Dobre rozstanie jest możliwe”
„Dla niektórych rozwód to koniec wspólnego świata. Dla nas – był początkiem nowego” – napisał Marcin Prokop, ogłaszając rozstanie z Marią Prażuch-Prokop. Po ponad 20 latach razem ich historia zmienia kierunek, ale – jak sami podkreślają – nie traci bliskości.

Obserwuj nas w Google News

Bądź na bieżąco z najważniejszymi wiadomościami

Obserwuj

Dołącz do dyskusji!

Podziel się swoją opinią o artykule

💬 Zobacz komentarze