Misja o bezpieczeństwie dzieci, a w socialach nocne kluby i drag queen
Wicepremier Krzysztof Gawkowski wraz z Rafałem Kownackim polecieli do Australii i Nowej Zelandii, by, jak podawało ministerstwo, rozmawiać o ochronie najmłodszych przed szkodliwymi treściami, walce z dezinformacją i współpracy w zakresie cyberbezpieczeństwa.
Wicepremierze @KGawkowski, tylko Rafał Kownacki z kierowanego przez pana resortu zachwycał się męskimi dupami na tym służbowym wyjeździe?
— Marcin Dobski (@szachmad) March 20, 2026
"Bezpieczny internet dla dzieci". Może niech pan minister ograniczy media społecznościowe swoim ludziom. https://t.co/xDP7dxzl3c pic.twitter.com/qd5Od6Ge3i
I właśnie relacje Kownackiego z wyjazdu stały się paliwem dla politycznej awantury.

Na Instagramie publikował zdjęcia z klubowych wnętrz, kolorowych, imprezowych miejscówek i nocnych wyjść po Sydney. W tym samym czasie resort przekonywał, że celem wizyty jest „bezpieczny internet dla dzieci”.

Dziennikarz śledczy Marcin Dobski zestawił te publikacje z oficjalnym komunikatem ministerstwa. W komentarzach pod jego wpisami natychmiast pojawiły się pytania o to, jak wygląda standard zachowania urzędników podczas delegacji finansowanych z publicznych pieniędzy.

Internauci: „To miała być praca, a nie nocne zwiedzanie miasta”
Komentujący pod postem nie kryją oburzenia, że podczas służbowej wizyty, której tematem miało być bezpieczeństwo dzieci w internecie, urzędnik publikuje relacje z nocnych klubów.

„To miała być praca, a nie nocne zwiedzanie miasta”
— pisze jeden z użytkowników.
„Jeśli delegacja jest opłacona z publicznych pieniędzy, to oczekujemy powagi, a nie imprezowych stories”
— dodaje inny.
Pojawiają się też głosy, że takie zachowanie podważa wiarygodność całej wizyty i stawia pytania o to, jak urzędnicy rozumieją swoją rolę podczas zagranicznych wyjazdów.


Dołącz do dyskusji!
Podziel się swoją opinią o artykule
💬 Zobacz komentarze