Osiem ośmiotysięczników, zero tlenu i narty. Bartek Ziemski przeszedł do historii

Bartek Ziemski zdobył czwarty najwyższy szczyt świata Lhotse (8516 m) i zjechał z niego na nartach - poinformował Polski Związek Alpinizmu. To jego ósmy ośmiotysięcznik, na który wszedł bez wspomagania tlenem z butli i dokonał zjazdu.

2 minut czytania
Osiem ośmiotysięczników, zero tlenu i narty. Bartek Ziemski przeszedł do historii
← Powrót na niezalezna.pl
Osiem ośmiotysięczników, zero tlenu i narty. Bartek Ziemski przeszedł do historii

Wyczynu dokonał „bez odpięcia nart – »niestety« jak sam wspomina z użyciem drabiny na Icefallu” - napisano w krótkim komunikacie PZA.

Icefall to gigantyczny, uszczeliniony lodowiec, przez który prowadzi zaporęczowana przez Szerpów klasyczna droga na najwyższy szczyt globu Everest (8848 m) oraz właśnie położoną w niedalekiej odległości od niego Lhotse.

Coraz więcej pytań po imprezie techno w Wilanowie. RPO żąda dokumentów
Nie cichną kontrowersje po imprezie techno Circoloco Warsaw zorganizowanej przed Pałacem w Wilanowie. Aktywiści z Miasto Jest Nasze ujawnili, że dyrektor muzeum Paweł Jaskanis „jeszcze niedawno był w radzie konsultacyjnej Omena Art Foundation”, powiązanej z mecenasem organizatora wydarzenia. – „Dymisja to jedyne wyjście” – ocenił Jan Mencwel. Sprawą zainteresował się także Rzecznik Praw Obywatelskich, który zażądał dokumentów dotyczących zgody na organizację imprezy.

30-latek z Bielska-Białej w 2022 roku dokonał zjazdu z dwóch szczytów w Karakorum - Broad Peaku (8051 m) i Gaszerbrumu II (8035 m), a wiosną 2023 roku, z kolejnych dwóch himalajskich gigantów - Annapurny (8091 m) i Dhaulagiri (8167 m). W 2024 roku przeprowadził udane akcje na Makalu (8485 m) i Kanczendzondze (8586 m), a w ubiegłym roku na Manaslu (8156 m).

Artyści żegnają Stanisławę Celińską. „Miała wielkie serce”
Po śmierci Stanisławy Celińskiej głos zabierają ci, którzy znali ją nie tylko ze sceny i ekranu, ale też z prób, garderób i długich rozmów po koncertach. We wspomnieniach powraca obraz artystki pełnej emocji, humoru i niezwykłej wrażliwości. — „Stanisława była po prostu żywym instrumentem” — mówi pianista Bartek Wąsik.

Obserwuj nas w Google News

Bądź na bieżąco z najważniejszymi wiadomościami

Obserwuj

Dołącz do dyskusji!

Podziel się swoją opinią o artykule

💬 Zobacz komentarze