Filip Chajzer od jakiegoś czasu jest związany z młodszą o 21 lat Bianką. 41-letni dziennikarz potwierdził związek oficjalnie i przyznał, że sposób, w jaki informacje o jego partnerce trafiły do mediów, był dla niego szokiem. Zdradził, że Biankę poznał podczas pracy nad podcastami. Dziewczyna jest ich producentką i to właśnie ona koordynuje całą produkcję.
Połączyło ich głębokie uczucie
Wieści o nowej, dużo młodszej, partnerce Chajzera szybko wzbudziły falę komentarzy. W obronę wzięła celebrytę Małgorzata Ohme. W poście na instagramie wyraźnie zaznaczyła, że broni człowieka i przyjaciela, a nie każdej jego decyzji i nie przedstawia tej relacji jako wzoru do naśladowania.

Przy okazji jednak powiedziała znacznie więcej, niż pewnie planowała. W rozmowie z "Faktem" ujawniła, że była świadkiem pierwszego spotkania pary i że Chajzer już oświadczył się Biance.
Miałam poczucie, że naprawdę połączyło ich głębokie uczucie
- powiedziała.
Jej relacja sięga jednak jeszcze dalej. Ohme przyznała, że Bianka pojawiła się w jej studiu, a Chajzer niemal od razu zwrócił na nią uwagę i dopytywał, kim jest.
Pamiętam, że nagle zapytał mnie, kim ona jest. I właściwie na moich oczach zaczęli się spotykać
- opowiadała. Choć w portalu Plejada, na pytanie o zaręczyny Chajzer odpowiedział wprost:
Ja nic nie wiem
Zrobiło się mocno niezręcznie
Tymczasem kulisy całej sprawy są jeszcze bardziej skomplikowane. Przypomnijmy, już 5 maja podczas spotkania autorskiego promującego nową książkę Chajzera "Szczęście na kreskę" pojawiła się matka Bianki, która publicznie zapytała go o szczegóły związku i okoliczności wspólnego zamieszkania. Zrobiło się niezręcznie, a Ohme jako prowadząca wydarzenie próbowała ratować sytuację i poprosiła, by prywatne sprawy załatwiać po spotkaniu.

Na Ohme po jej publicznym wystąpieniu wylała się fala krytyki. W tle całej dyskusji krążą też informacje o tym, że Bianka miała wyprowadzić się od rodziców i ograniczyć kontakty z rodziną, co tylko dolało oliwy do ognia. Chajzer odniósł się do tych doniesień krótko. Powiedział, że jest zawstydzony i zszokowany tym, jak sprawy potoczyły się publicznie.







Dołącz do dyskusji!
Podziel się swoją opinią o artykule
💬 Zobacz komentarze