Ogród zamiast Sejmu. Te rzeczy Przemysław Czarnek robi wokół domu zupełnie sam

Przemysław Czarnek, kandydat PiS na premiera, ma hobby, o którym mówi się rzadko. Poseł i były minister edukacji pielęgnuje ogród własnoręcznie, bez żadnych ogrodników. Kosi trawę, przycina róże i planuje nasadzenia. Mówi, że to jedyny sposób, żeby naprawdę odpocząć.

1 minuta czytania
Ogród zamiast Sejmu. Te rzeczy Przemysław Czarnek robi wokół domu zupełnie sam
Przemysław Czarnek | fot. X
← Powrót na niezalezna.pl
Ogród zamiast Sejmu. Te rzeczy Przemysław Czarnek robi wokół domu zupełnie sam

Gdyby nie polityka, Przemysław Czarnek mógłby spokojnie uchodzić za zapalonego ogrodnika. Polityk nie raz opowiadał o tym, co robi, żeby złapać chwilę oddechu, kiedy akurat nie ma go w Sejmie.

Uwielbiam, nawet jak jestem zmęczony, kosić trawę, poprawiać wszystko, przycinać róże, planować nowe nasadzenia

- zdradza.

Filozofię ogrodową Czarnek wyłożył w jednym z wywiadów, kiedy przyznał wprost:

Nie wynajmuje żadnych ogrodników, wszystko robi sam. Uważam, że człowiek najlepiej odpoczywa psychicznie, gdy pracuje fizycznie.

Czarnek mieszka w domu o powierzchni 220 mkw na działce liczącej 1500 mkw pod Lublinem. Nieruchomość jest współwłasnością małżeńską. Na tej działce stoi ogród, który sam pielęgnuje i który traktuje bardzo poważnie.

W naszym ogrodzie mamy kilkanaście hortensji, przede wszystkim białych, bo Kasia (żona - przyp. Blask) lubi białe. No a na wiosnę to już trzeba sobie z nimi radzić samemu. Raz kiedyś jednego roku nie okryłem róży, to mi przymarzła

- opowiada Czarnek. Wokół domu, jak trzeba, to bez wahania chwyta za łopatę czy kosiarkę.

Jak żona każe, to trzeba

- żartuje.

Obserwuj nas w Google News

Bądź na bieżąco z najważniejszymi wiadomościami

Obserwuj

Dołącz do dyskusji!

Podziel się swoją opinią o artykule

💬 Zobacz komentarze