Skiba atakuje Nawrockiego, Kaczyńskiego, Czarnka i wyborców prawicy. Ciekawe, że akurat... teraz

Krzysztof Skiba wjechał na Facebooka z politycznym atakiem i show, w którym obraża, wyśmiewa i poniża. Wpis pełen wyzwisk pojawia się dokładnie w momencie, gdy wokół Koalicji 13 grudnia wrze po głośnych doniesieniach o sprawie Kamili L., a jego dawna menadżerka i przyjaciółka, Monika Wielichowska, znalazła się w centrum medialnej burzy. Czy to tylko zbieg okoliczności, że Skiba właśnie teraz odpala serię ataków na prawicę?

3 minut czytania
Skiba atakuje Nawrockiego, Kaczyńskiego, Czarnka i wyborców prawicy. Ciekawe, że akurat... teraz
← Powrót na niezalezna.pl
Skiba atakuje Nawrockiego, Kaczyńskiego, Czarnka i wyborców prawicy. Ciekawe, że akurat... teraz

Skiba ostro jedzie po wszystkich: od Nawrockiego po wyborców prawicy

W swoim najnowszym poście Skiba nie zostawia suchej nitki na nikim, kto kojarzy się z prawą stroną sceny politycznej. Jego wpis to festiwal pogardy, w którym padają określenia, jakich nie powstydziłby się najbardziej agresywny troll.

Wielichowska i krąg dawnych znajomych. Zaskakujące połączenia wracają
Monika Wielichowska, dziś wicemarszałek Sejmu, a dawniej menedżerka Big Cyca, za sprawą jednego z portali, znalazła się w centrum kontrowersji. Najpierw krytykowano ją za publiczne wsparcie dla Kamili L., skazanej za przestępstwa wobec nieletnich. Teraz Portal Warszawski publikuje materiały, które, zdaniem autorów, pokazują „siatkę powiązań” między polityką, muzyką i środowiskami artystycznymi lat 80. i 90. Tropy prowadzą nawet do makabrycznego morderstwa dokonanego na UW.

O Karolu Nawrockim pisze jako o „mistrzu walenia w ryj”, który ma prowadzić szkolenia z przemocy.

O Przemysławie Czarnku i Marku Suskim, że to „prawdziwi fachowcy od chamstwa i bezczelności”, gotowi uczyć posłów PiS „bojowych postaw i chuligańskich zachowań”.

Krzysztof Skiba/ Facebook/ screenshot

O Mateuszu Morawieckim, że to „bankowy laluś”, który „nie pasuje do dzisiejszych wymagań chamstwa”.

O Beacie Szydło, że „wydelikaciała”, co „może być szkodliwe dla Partii”.

O wyborcach prawicy — że to „polskie cebulactwo” i „osoby kulturowo upośledzone”.

Krzysztof Skiba/ Facebook/ screenshot

To już nie jest satyra, ani żart. To jest pełnoskalowy personalny atak, ubrany w formę kabaretu. Czy może dla odwrócenia uwagi?

Czas idealny. A może… zbyt idealny?

I tu pojawia się pytanie, którego Skiba nie zada.

Krzysztof Skiba/ Facebook/ screenshot

W ostatnich dniach media żyją sprawą Kamili L., oskarżonej o przestępstwa wobec nieletnich i zwierząt. A my na BlaskOnline pisaliśmy o tym, że Monika Wielichowska, posłanka KO i obecnie wicemarszałek Sejmu, publicznie ją wspierała.

To ta sama Wielichowska, która przez lata była bliską współpracownicą Skiby — jego menadżerką i przyjaciółką.

Krzysztof Skiba/ Facebook/ screenshot

I teraz, gdy wokół KO narasta presja, a temat Kamili L. staje się dla tej formacji politycznym koszmarem, Skiba nagle odpala serię brutalnych ataków na prawicę.

Czy to przypadek? Czy może próba przesunięcia uwagi opinii publicznej na inny temat? Każdy czytelnik może odpowiedzieć sobie sam.

Skiba krzyczy o chamstwie, używając… chamstwa

Największy paradoksem jest to, że Krzysztof Skiba oskarża prawicę o „chamstwo”, używając języka, który sam w sobie jest: agresywny, pogardliwy, klasistowski i obraźliwy wobec milionów ludzi.

Gdy pisze o „kursach chamstwa”, „zastraszaniu dziennikarzy wymoczków” czy „polskim cebulactwie”, trudno nie zauważyć, że jego własny styl idealnie wpisuje się w to, co sam krytykuje. To jest hipokryzja w czystej postaci.

Czy to przypadek, że jego wpis nie pojawił się dokładnie wtedy, gdy KO mierzy się z najpoważniejszym kryzysem wizerunkowym od lat?

Wlidstein: Rząd chciał przemilczeć aferę pedofilską w KO
Rząd przez kilka dni nie komentował afery pedofilskiej w KO, a gdy sprawa wybuchła, przekaz nagle się zmienił. Dawid Wildstein twierdzi, że władza próbowała przeczekać kryzys i „przemilczeć” skandal, który, jak pisze, „wybuchł im w rękach”. W jego ocenie Tusk „wściekł się”, a rząd teraz desperacko szuka sposobu, by przykryć temat.

A Skiba, dawny współpracownik Wielichowskiej, nagle staje się najbardziej agresywnym głosem w obronie jej środowiska.

Te rozważania to już zostawiamy czytelnikom.

Obserwuj nas w Google News

Bądź na bieżąco z najważniejszymi wiadomościami

Obserwuj

Dołącz do dyskusji!

Podziel się swoją opinią o artykule

💬 Zobacz komentarze