Milioner z TVN udaje zwykłego człowieka. Chyba sam nie wierzy w to, co powiedział

- Ludzie mnie tam widzą bez filtra. Ja tam nikogo nie udaję. Jestem takim człowiekiem, jakiego można mnie spotkać na co dzień na ulicy. Nie dbam o to jak wyglądam, co mam na sobie, jaką fryzurę – wyznaje Marcin Prokop w ostatnim wywiadzie Małgorzaty Rozenek.

2 minut czytania
Milioner z TVN udaje zwykłego człowieka. Chyba sam nie wierzy w to, co powiedział
Marcin Prokop | fot. AKPA
← Powrót na niezalezna.pl
Milioner z TVN udaje zwykłego człowieka. Chyba sam nie wierzy w to, co powiedział

Porsche w garażu

To są zamknięte eventy na ogół organizowane przez firmy. Marcin Prokop to absolutny top. Jeszcze może Krzysztof Ibisz ma tak często zlecenia. A jeden event w przypadku Prokopa to stawka od 20 do 35 tysięcy złotych za dwie godziny pracy. Prezenter miewa po 20 takich eventów miesięcznie. I jeszcze swoje pieniądze inwestuje. W efekcie jest jednym z najbogatszych ludzi w polskich mediach

– zdradza nam informator ze stacji TVN.

TVN-owiec robi Newsmax! Jarosław Ostaszkiewicz rekrutuje dziennikarzy
Jarosław Ostaszkiewicz, który dawał głos w TVN-owskim „Big Brother” znów pojawił się w medialnych kulisach. Jak dowiedział się BlaskOnline.pl, Ostaszkiewicz pośredniczy w rekrutacji do powstającej w Polsce telewizji Newsmax i kontaktuje się z dziennikarzami, zbierając ich CV.

Więcej niż 120 tys. za miesiąc

Parę lat temu jeden z tabloidów wyliczył miesięczne zarobki Marcina Prokopa na 120 tysięcy złotych. Gwiazdor to zdementował, zaznaczając, że nie powie, czy dementi dotyczy sumy w górę czy w dół…

Tymczasem w wywiadzie, który z gwiazdorem TVN przeprowadziła kilka dni temu Małgorzata Rozenek-Majdan, Marcin Prokop kreuje się na zwykłego chłopaka z Grochowa.

Twarz TVN zmienia barwy. Czy Kolenda-Zalewska przejdzie do Polsatu?
Katarzyna Kolenda-Zalewska może trafić do Polsatu - dowiaduje się portal BlaskOnline. Nasi informatorzy ze stacji przy ulicy Ostrobramskiej w Warszawie twierdzą że rozmowy są na finiszu. Dziennikarka TVN ma odpowiadać za Polsat News.
Nie mam żadnych koneksji, żadnych pleców, żadnej drogi na skróty. Jestem chłopakiem z grochowskiej, rozpadającej się kamienicy

– mówi Marcin Prokop.

Zapomniał dodać, że w tej kamienicy mieszkał w dzieciństwie i wyprowadził się wiele lat temu do luksusowej willi z oddzielną siłownią i biblioteką. 

Obserwuj nas w Google News

Bądź na bieżąco z najważniejszymi wiadomościami

Obserwuj

Dołącz do dyskusji!

Podziel się swoją opinią o artykule

💬 Zobacz komentarze