Jej stylizacja, określana przez internautów jako „sukienka zemsta”, odsłaniała więcej niż zakrywała. Do frywolnej sukni, Maria dobrała torebkę i klapki z ekskluzywnego domu mody Chanel.

Prażuch‑Prokop od lat buduje wizerunek kobiety pewnej siebie i swojego ciała, więc nic dziwnego, że chętnie eksponuje efekty intensywnej praktyki jogi.

Pod zdjęciami pojawiła się fala reakcji. Jedni zachwycali się jej sylwetką i odwagą:
„Jaka piękna, silna kobieta!”
„Kobieta rakieta!”

Inni byli znacznie bardziej krytyczni:
„Sukienka ani ładna, ani na okazję.”
„Ciało też niezbyt ładne”,
na co kolejna z internautek stanęła w obronie Marii:
„a niby czemu nie jest ładne droga Pani? Bo nie jest wychudzone?”
Maria odpowiedziała po swojemu — lekko, z dystansem:
„Kiedy jak nie teraz, co nie?”

I właśnie dlatego jej posty tak wiralowo niosą się po sieci: bo łączy w nich odwagę, luz i pełną akceptację siebie.







Dołącz do dyskusji!
Podziel się swoją opinią o artykule
💬 Zobacz komentarze